SKARB PAŃSTWA Szansę na uchylenie likwidacji dostało od ministra Dawida Jackiewicza 14 spółek i jedno przedsiębiorstwo państwowe
Reklama
W nadzorze ministra Skarbu Państwa pozostaje 406 spółek / Dziennik Gazeta Prawna
Resort skarbu kierowany przez Dawida Jackiewicza podliczył, że spośród podlegających mu podmiotów 153 przedsiębiorstwa są w upadłości lub likwidacji. W ocenie ministra poprzednia władza procesy te traktowała jako lek na własną nieudolność w zarządzaniu majątkiem państwowym. – Zmieniamy tę filozofię. Określiliśmy kilkanaście obszarów, które pozwalają nam skoncentrować, połączyć niektóre z tych podmiotów, aby tchnąć w nie nowe życie. Dlatego też zrezygnowaliśmy z kilku procesów likwidacji, po to aby skuteczniej, mądrzej nimi zarządzać, nie zdając się wyłącznie na to, co jest ostatecznością, czyli ich likwidację – deklaruje minister Jackiewicz.
Według niego wątpliwości dotyczące zasadności rozpoczęcia procesu likwidacji budzi 14 spółek i jedno przedsiębiorstwo państwowe. Argumentuje, że to podmioty, które dysponują bardzo dużym majątkiem, a niektóre prowadzą nadal działalność, która jest istotna dla polskiej gospodarki. Resort wyliczył, że według wartości księgowej majątek podmiotów, które zamierza reaktywować, przekracza pół miliarda złotych.
– Koncepcja uchylenia likwidacji pozwoli efektywnie wykorzystać ich majątek bez szkody dla interesu wierzycieli – przekazało DGP biuro prasowe MSP.
Zdzisław Gawlik, wiceminister skarbu w poprzednim rządzie, broni decyzji o likwidacji. – Ona nigdy nie dzieje się bez przyczyny. Są pewne przesłanki, które za tym przemawiają, jest to również sposób jej restrukturyzacji. Oczywiście każdą z nich trzeba ocenić indywidualnie. W taki sposób do tego podchodziliśmy – przekonuje Gawlik.
Były przewodniczący sejmowej komisji skarbu Tadeusz Aziewicz (Platforma Obywatelska) podkreśla, że nie jest dobrze, jeżeli decyzje gospodarcze są drastycznie zmieniane w kontekście zmiany politycznej. – Minister Jackiewicz bierze na siebie bezpośrednią odpowiedzialność za przyszłość tych podmiotów – twierdzi Aziewicz.
Szansę na drugie życie mają postawione w 2010 r. w stan likwidacji Zakłady Graficzne „Dom Słowa Polskiego” z siedzibą w Warszawie. W PRL-u był to największy zakład poligraficzny, w którym drukowano m.in. „Trybunę Ludu” czy „Kurier Polski”, ale również „Młodego Technika” i „Świerszczyk”. To samo dotyczy Poznańskich Zakładów Graficznych w Poznaniu będących w likwidacji także od 2010 r.
Największe kontrowersje w ocenie resortu budzi likwidacja przedsiębiorstwa państwowego Kopalnie i Zakłady Przetwórcze Siarki „Siarkopol” w Tarnobrzegu, gdzie proces ten trwa od 16 lat, a według wyliczeń resortu przedsiębiorstwo osiąga przychody zbliżone do 300 mln zł rocznie.
Przemysłowy Instytut Maszyn Budowlanych w Kobyłce to kolejny przykład, zdaniem MSP, którego likwidacja jest nieuzasadniona. Instytut przez wiele lat był zapleczem naukowo-badawczym dawnego Bumaru. Jest też właścicielem spółki Zakład Doświadczalny w Biskupcu, który zajmuje się rozwojem i produkcją zespołów elektromechanicznych przeznaczonych dla obronności kraju, głównie do wyrobów techniki pancernej. Według resortu ta firma jest rentowna i należy jej dać szansę na rozwój.
Przykładów jest więcej. Kolejną spółką cofniętą z listy likwidacji są Kopalnie Surowców Skalnych w Męcince. Powstające tam kruszywa stosowane są do budowy infrastruktury drogowej i kolejowej na terenie całego kraju. Kopalnia Męcinka może rocznie wyprodukować milion ton kruszyw, które są wykorzystywane do budowy autostrady A4, A2 czy dróg ekspresowych. Nie będzie także kontynuacji likwidacji Unitry-Unizet w Warszawie, firmy zajmującej się sprzedażą elementów i podzespołów elektronicznych, Zakładów Mechanicznych „Chemitex” w Łodzi, które od ponad 50 lat specjalizują się m.in. w produkcji części zamiennych dla przemysłu oraz w obróbce skrawaniem. W 2010 r. spółka miała 795,9 tys. zł straty.
Myśląc o holdingu rolno-spożywczym, resort cofnął likwidację spółki Agroma Kutno zajmującej się dystrybucją maszyn i urządzeń rolniczych, Zakładu Przemysłu Ziemniaczanego „Iława” prowadzącego działalność w zakresie skupu i przetwórstwa ziemniaka na skrobię ziemniaczaną oraz Przedsiębiorstwa Hurtu Spożywczego w Otwocku, które od lat działa w branży spożywczej. Nie będzie też likwidacji dwóch przedsiębiorstw samochodowych: Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej w Rybniku oraz Przedsiębiorstwa Obsługi Komunikacji Samochodowej w Poznaniu.
Zdaniem Grażyny Majcher-Magdziak, ministra skarbu i prywatyzacji Gospodarczego Gabinetu Cieni Business Centre Club, decyzja szefa resortu skarbu o cofnięciu likwidacji spółek ma aspekt czysto ekonomiczny. – Niektóre z tych firm mają cenne nieruchomości, często historyczne lub położone na atrakcyjnych gruntach znajdujących się w centrum miasta. Same grunty niejednokrotnie przekraczają wartość samego biznesu danej spółki. Dlatego być może minister nie chce ich tracić – mówi Majcher-Magdziak.
Z kolei Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha uważa, że już sama lista spółek, wobec których cofnięto likwidację, pokazuje, że polski rząd traci energię i czas na zajmowanie się prowadzeniem działalności gospodarczej, która nie ma charakteru strategicznego. – Argument, że grunty są cenne, do mnie nie przemawia. Wszystko jest kwestią wystawienia na licytację i uzyskania rynkowej ceny. Jeśli do tej pory były to pokątne negocjacje w gabinetach urzędniczych, to uzyskane cen mogły być zaniżone. Minister powinien doprowadzić proces likwidacji tych spółek do końca w sposób transparentny, bo dalsze koszty funkcjonowania tych podmiotów spadną na podatników – mówi Sadowski. ©?