W centrum uwagi:
• Cena złota przy ważnej barierze
Chiny nadal nie chcą amerykańskiej kukurydzy

Cena złota przy ważnej barierze

Wczorajsza sesja zakończyła się neutralnie na rynku złota. Cena tego kruszcu, chociaż po raz kolejny naruszyła opór w okolicach 1260 USD za uncję, zakończyła czwartek poniżej tego poziomu.

Jednak już dzisiaj rano na rynek złota powrócili optymiści. Nie jest to niespodzianka, bowiem właśnie dziś, po tygodniowym świętowaniu Nowego Roku Księżycowego, do globalnego handlu powróciły Chiny. Państwo Środka to największy konsument złota na świecie. Obecnie inwestorzy na rynku tego kruszcu szczególnie uważnie śledzą sytuację w tym kraju, bowiem istnieją obawy co do wielkości popytu na złoto w Chinach w kolejnych tygodniach. W styczniu chińskie zakupy były spore, ponieważ złoto w Państwie Środka traktowane jest jako popularny prezent z okazji Nowego Roku. Niemniej jednak, pod znakiem zapytania stoi popyt w lutym, kiedy ten czynnik popytowy już nie będzie działał.

Obecnie notowania złota po raz kolejny starają się pokonać barierę 1260 USD za uncję. Jeśli się to dzisiaj nie uda, to będzie to wyraźny sygnał, że podaż na tym rynku jest silna. Z kolei jeśli ta bariera zostanie pokonana, to kolejny ważny poziom oporu znajduje się w okolicach 1280 USD za uncję.

Z kolei notowania srebra zakończyły wczorajszą sesję na plusie, jednak już dzisiaj po tym optymizmie nie ma śladu, a notowania delikatnie spadają. Najbliższym poziomem oporu na rynku srebra jest rejon 20,50 USD za uncję, a więc można uznać, że pole do krótkoterminowego wzrostu cen istnieje. Jednak dużo zależy od sytuacji na rynku złota – jeśli notowania żółtego kruszcu nie przekroczą bariery 1260 USD za uncję, to również na rynku srebra nie powinniśmy spodziewać się istotnych wzrostów.

Chiny nadal nie chcą amerykańskiej kukurydzy

Z kolei powrót Chin na rynek zbóż nie powoduje bynajmniej szczególnej aktywności popytu. Na wykresie kukurydzy dzisiaj rano dominuje kolor czerwony. Po wzrostowej serii trwającej praktycznie od ponad dwóch tygodni, notowania tego zboża delikatnie kierują się na południe.

Zniżka na rynku amerykańskiej kukurydzy, która rozpoczęła się wczoraj, jest uzasadniona zarówno technicznie, jak i fundamentalnie. Po pierwsze, notowania kukurydzy dotarły wczoraj do ważnego poziomu oporu w okolicach 445-446 USD za 100 buszli – poziom ten zdołał skutecznie zahamować popyt.

Po drugie, pojawiły się niezbyt dobre informacje dotyczące zakupów amerykańskiej kukurydzy przez Chiny. Wczoraj Departament Rolnictwa (USDA) w swoim cotygodniowym raporcie dotyczącym eksportu zbóż z USA, podał, że chińscy importerzy anulowali kolejne 4 dostawy amerykańskiej kukurydzy. Przyczyna prawdopodobnie jest ta sama co zwykle: obecność w zbożu odmiany modyfikowanej genetycznie, która nie jest akceptowana przez chińskich importerów.

Od listopada ub.r. Chiny anulowały zamówienia na amerykańską kukurydzę o wielkości ponad 600 tysięcy ton. Wiele wskazuje na to, że w najbliższych miesiącach ta sytuacja się utrzyma, bowiem sprawa ta nie została rozwiązana i pomimo odbytego już spotkania przedstawicieli USA i Chin, na rynku nie oczekuje się porozumienia co najmniej do wiosny.

Dorota Sierakowska