statystyki

Kidyba: Pewny jak w greckim banku [OPINIA]

autor: Prof. Dr Hab. Andrzej Kidyba21.11.2020, 07:00
Z tej racji, że często pomieszkuję sobie w Grecji, naturalne było otwarcie tam rachunku w jednym z największych banków, co stało się około 10 lat temu.

Z tej racji, że często pomieszkuję sobie w Grecji, naturalne było otwarcie tam rachunku w jednym z największych banków, co stało się około 10 lat temu.źródło: ShutterStock

Na własnej skórze odczułem ułomność ochrony konsumenta na wspólnym unijnym rynku.

T ak, tytuł nie myli. Dotychczas mówiliśmy „pewny jak w ruskim banku”.

Z tej racji, że często pomieszkuję sobie w Grecji, naturalne było otwarcie tam rachunku w jednym z największych banków, co stało się około 10 lat temu. Ponieważ tam nie zarabiam pieniędzy, a jedynie je wydaję, oczywiste i bezpieczne zdawało się (piszę to w czasie przeszłym) przetransferowanie pieniędzy z banku polskiego do greckiego. A więc w sposób absolutnie transparentny, bo i pieniądze zarobione w Polsce były po wypełnieniu wszystkich obowiązków w stosunku do polskiego fiskusa.

Okazało się jednak, że nie mogę tymi pieniędzmi w żaden sposób dysponować, czyli wypłacić, przekazać na inne konto w Grecji, przelać z powrotem do macierzystego banku w Polsce. Możecie sobie państwo wyobrazić szok, jaki przeżyłem. Próbowałem dowiedzieć się, co jest powodem tak nagłego i drastycznego podejścia i dowiedziałem się, że w zasadzie nic. Nic nagłego się nie wydarzyło, ale w ogóle się wydarzyło. Przedstawiciele banku stwierdzili mianowicie, że w ciągu ostatnich 10 lat zmieniło się prawo (nie wyjaśniono mi jakie), co powoduje, iż nie dopełniłem szeregu obowiązków wymaganych w Grecji. Problem mój można rozwiązać jedynie wówczas, gdy wypełnię wszystkie obowiązki, jakie w banku nałożono na klienta.

No tak, ale skąd miałem wiedzieć, że zmieniło się prawo w jakiś sposób, gdy bank nigdy mnie o tym nie zawiadomił, nawet po grecku i malutkim drukiem. Czyli nie zrealizował obowiązku informacyjnego, jaki obowiązuje w stosunkach konsument – bank, czyli duży przedsiębiorca.


Pozostało 81% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • Nikt(2020-11-22 09:13) Zgłoś naruszenie 01

    Nikogo to nie interesuje.

    Odpowiedz
  • majkel(2020-11-22 14:38) Zgłoś naruszenie 00

    Szanowny Panie Profesorze, może Pan to tłumaczyć ciemnemu ludowi nawet na najbardziej jaskrawych i przejrzystych przykładach. Jak zwykły kowalski nie straci fizycznie pieniędzy, to cały czas będzie mu się złudnie wydawać, że jest chroniony jakimiś iluzorycznymi wytworzonymi w jego świadomości "tarczami". Jednak ludzie (obywatele) zapomnieli, że pojęcia bezpieczeństwo nie obejmuje tylko bezpieczeństwa fizycznego gwarantowanego przez służby porządkowe. Obywatel powinien mieć świadomość, że bezpieczeństwo obejmuje na linii państwo-obywatel przede wszystkim jego bezpieczeństwo prawne. Co to oznacza w praktyce ? że jutro, pojutrze, za miesiąc, za rok itd prawo będzie niezmienne, stabilne, a obywatel będzie mógł planować swoją przyszłość w takim państwie bezpiecznie bez obawy, że państwo (rządzący) w imię jakiś ocennych jednostronnych racji po prostu zmienią z dnia na dzień prawo krzywdząc obywatela. Przenosząc te rozważana na grunt języka prawnego, pewność jutra w ujęciu prawnym, to właśnie jest urzeczywistnienie zasady demokratycznego państwa prawnego. Jeśli tej pewności nie ma na linii państwo-obywatel, to oznacza, że nie ma demokratycznego państwa prawnego, a wtedy bój się obywatelu (czyt. Kowalscy, Nowaki itd), co przyniesie dzień jutrzejszy. Każdy system niedemokratyczny najpierw zjada przeciwników, a później bierze się za swoich.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane