Autopromocja

Mikrofirmy ruszyły po gwarancje na kredyty

Koronawirus. Waluta. Złoty. Gospodarka. Kryzys
Koronawirus. Waluta. Złoty. Gospodarka. KryzysShutterStock
13 października 2020

Ponad 36 tys. przedsiębiorców skorzystało w czasie pandemii z rozszerzonego programu de minimis, prowadzonego przez Bank Gospodarstwa Krajowego. To aż jedna piąta wszystkich, którzy sięgnęli po ten instrument, odkąd BGK zaoferował go w 2013 r.

Ile kredytów mikroprzedsiębiorcom udzieliły banki
Ile kredytów mikroprzedsiębiorcom udzieliły banki

Według danych, które udostępnił nam bank, po zwiększeniu zakresu gwarancji po de minimis zgłosiło się 36,4 tys. przedsiębiorców, którzy zabezpieczyli w ten sposób niemal 20 mld zł zaciągniętych kredytów. Dla porównania od początku trwania programu z narzędzia skorzystało 173,2 tys. firm, a wartość zabezpieczonych kredytów sięgała 134 mld zł.

O tym, jak bardzo wzrosło zainteresowanie instrumentem, świadczy też duży wzrost średniej miesięcznej kwoty udzielanych gwarancji. O ile w okresie od marca 2019 r. do końca lutego 2020 r. wynosiła ona niespełna 1,8 mld zł, to między marcem a końcem sierpnia tego roku było to już niemal 3 mld zł.

Większa popularność gwarancji de minimis w czasie pandemii to splot kilku czynników. Pierwszy, znaczące rozszerzenie ich zakresu, obejmują one już 80 proc. kwot pożyczanych przez banki. W standardowej formule było to 60 proc. Tak duży wzrost oznacza zdjęcie znacznej części ryzyka z banków komercyjnych i przeniesienie go na państwowy BGK. I to właśnie zmniejszenie ryzyka zachęca banki do kredytowania firm – z czym w czasach pandemicznego kryzysu jest raczej krucho. Według danych Biura Informacji Kredytowej zarówno wartość, jak i liczba kredytów udzielanych mikroprzedsiębiorcom jest znacznie niższa niż przed rokiem. W sierpniu banki pożyczyły przedsiębiorcom o prawie 32 proc. mniej w ujęciu wartościowym, liczba kredytów była o 35 proc. mniejsza.

Piotr Soroczyński, główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej, mówi, że być może bez rozszerzenia gwarancji duża część finansowania bankowego, które trafiło z banków do mikroprzedsiębiorców po wybuchu pandemii, nie zostałaby wypłacona. Ale, jak podkreśla, zwiększenie zakresu gwarancji nie było jedynym tego powodem. Drugi to duży wzrost zapotrzebowania na płynność w firmach, nawet w firmach mikro, które z zasady wolą finansować się przy wykorzystaniu własnych środków. Po wybuchu pandemii przedsiębiorcy zaczęli się jednak zabezpieczać przed ryzykiem niewypłacalności na wszystkie możliwe sposoby. Głównie korzystali z tarcz antykryzysowych i finansowych, jakie przygotował rząd, ale też sięgali po instrumenty dodatkowe, jak – w przypadku mikrofirm – program gwarancji de minimis. Robili to tym chętniej, że BGK przez pierwszy rok nie pobiera prowizji od udzielonej gwarancji, a w przypadku kredytów obrotowych czas trwania gwarancji został wydłużony do 39 miesięcy.

– U przedsiębiorców mieliśmy zjawisko chomikowania płynności – gromadzili zasoby gotówki na wszelki wypadek. Widać to również w przypadku środków wypłacanych np. z Tarczy Finansowej Polskiego Funduszu Rozwoju – brali pieniądze, a potem trzymali je na rachunkach bankowych, za co zresztą byli krytykowani – mówi Piotr Soroczyński.

Według niego rozwój pandemii i jego skutki pokazują, że taka strategia była słuszna. Wraz z rosnącą liczbą zakażeń i powiększaniem się grupy objętej kwarantanną (według danych Ministerstwa Zdrowia na kwarantannie przebywa już ponad 250 tys. osób) zwiększa się ryzyko ograniczania działalności firm.

– I nie dlatego, że zostałby wprowadzony lockdown, ale ze względu na to, że nie będzie pracowników. Nie wszystko można robić zdalnie. Jak ktoś pracuje w sklepie przy kasie, to nie będzie przecież tego robił z domu – mówi ekonomista.

Gwarancje de minimis to największy program gwarancyjny skierowany do mikrofirm, jaki ma w ofercie BGK. Ale nie jedyny: po wybuchu pandemii bank uruchomił też Fundusz Gwarancji Płynnościowych, z którego mogą korzystać średni i duzi przedsiębiorcy. Do tej pory skorzystało z niego 719 podmiotów, zabezpieczając kredyty warte 12,3 mld zł. Od kilku tygodni działa też program gwarancji limitów faktoringowych, którego łączna wartość może wynieść 11,5 mld zł.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png