statystyki

Gospodarka nadal potrzebuje wsparcia ze strony polityki pieniężnej NBP

autor: Adam Glapiński18.09.2020, 06:00; Aktualizacja: 18.09.2020, 10:21
Na szczęście w czerwcu i lipcu nastąpił wyraźny wzrost aktywności w wielu gospodarkach i poprawiły się nastroje. Sprzyjało temu znoszenie restrykcji, realizacja tzw. odłożonego popytu, a także programy fiskalne i silne poluzowanie polityki pieniężnej.

Na szczęście w czerwcu i lipcu nastąpił wyraźny wzrost aktywności w wielu gospodarkach i poprawiły się nastroje. Sprzyjało temu znoszenie restrykcji, realizacja tzw. odłożonego popytu, a także programy fiskalne i silne poluzowanie polityki pieniężnej.źródło: ShutterStock

Pandemia mocno uderzyła w światową gospodarkę. Globalny PKB w II kwartale zmalał o blisko 9 proc. w ujęciu rocznym. Oznacza to prawie czterokrotnie większy spadek aktywności niż w szczycie kryzysu finansowego. Nasi główni partnerzy handlowi – kraje strefy euro i Wielka Brytania – zanotowały najgłębsze w historii spadki PKB, często przekraczające 10, a nawet 20 proc.

Na szczęście w czerwcu i lipcu nastąpił wyraźny wzrost aktywności w wielu gospodarkach i poprawiły się nastroje. Sprzyjało temu znoszenie restrykcji, realizacja tzw. odłożonego popytu, a także programy fiskalne i silne poluzowanie polityki pieniężnej.

Sygnały ożywienia są przyjmowane z entuzjazmem, bo po bezprecedensowym szoku wszyscy szukają dobrych wieści. Patrząc jednak realistycznie, sytuacja wciąż nie wróciła do normalności, a pobudzenie trwale solidnego wzrostu na świecie zajmie wiele kwartałów. Wynika to z kilku czynników. Po pierwsze, utrzymuje się niepewność co do dalszego rozwoju pandemii i jej wpływu na gospodarkę. Liczba nowych zakażeń koronawirusem znowu szybko rośnie i w wielu krajach przekroczyła poziomy z marca lub kwietnia. Po drugie, europejskie rynki pracy zostały w dużej mierze zahibernowane przez programy rządowe i subsydia służące utrzymaniu miejsc zatrudnienia. W efekcie wzrosty bezrobocia w krajach UE były dotąd niewielkie. Jednak w średnim okresie programy pomocowe będą wygaszane, a rynki pracy będą musiały się dostosować do postpandemicznej rzeczywistości. Po trzecie, pandemia doprowadziła do głębokiego spadku handlu światowego, który nie został jeszcze odbudowany. Będzie to ograniczało skalę ożywienia w wielu gospodarkach, zwłaszcza w tych, w których motorem wzrostu był eksport. Po czwarte, kryzys pandemiczny pozostawi wiele gospodarek ze znacznie wyższym poziomem zadłużenia. Zaciągnięcie długu w celu finansowania programów osłonowych dla gospodarki to oczywiście dobra recepta na złagodzenie kryzysu. Jednak trzeba pamiętać, że choć wzrost zadłużenia pomaga przetrwać kryzys, to konieczność późniejszej konsolidacji fiskalnej i ograniczenia deficytów może być czynnikiem ograniczającym popyt.

Aktualne prognozy wskazują, że ożywienie gospodarki będzie postępowało, ale aktywność gospodarcza na świecie nieprędko powróci do poziomów sprzed pandemii. Według ocen instytucji międzynarodowych dopiero w 2022 r. PKB w największych gospodarkach osiągnie poziom zbliżony do obserwowanego przed COVID-19. Prognozuje się też, że inflacja w skali globalnej w najbliższych latach będzie niska. Zbyt niska inflacja, a nawet ryzyko pojawienia się tendencji deflacyjnych w sytuacji wyższego bezrobocia są dziś przedmiotem największych obaw banków centralnych. Z tego powodu praktycznie wszyscy zapowiadają kontynuację luźnej polityki pieniężnej przez dłuższy czas. Stopy procentowe są utrzymywane na poziomie zbliżonym do zera lub ujemne oraz prowadzony jest skup aktywów.


Pozostało 82% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane