Na Comex w Nowym Jorku miedź traci 1,30 proc. do 2,5830 USD za funt.

Inwestorów niepokoją informacje docierające z Chin i USA.

W Chinach stwierdzono w weekend prawie 100 nowych przypadków zakażenia koronawirusem.

Nowe ognisko koronawirusa wykryto w Pekinie na rynku Xinfadi w południowo-zachodniej dzielnicy Fengtai, gdzie sprzedawane jest mięso, ryby i warzywa. Odkrycie to spowodowało odizolowanie 11 obszarów mieszkalnych w okolicy i zamknięcie dziewięciu szkół i przedszkoli.

W USA bilans ofiar śmiertelnych epidemii wzrósł już do prawie 116 tys. W ponad 20 stanach zaobserwowano wzrost liczby nowych zakażeń.

W sumie w tym kraju zdiagnozowano 2.093.335 przypadków zakażenia koronawirusem. Pod względem liczby ofiar śmiertelnych i liczby zakażeń Stany Zjednoczone są najbardziej dotkniętym przez koronawirusa krajem na świecie.

"Na całym świecie widać oznaki drugiej fali zakażeń koronawirusem, a Pekin odnotował także nowe przypadki w weekend" - wskazują w nocie analitycy Citic Futures Co.

"Słabnie chińska strona popytowa - widać m.in. mniejsze zamówienia w sektorze elektroniki domowej i sektorze motoryzacyjnym" - dodają.

Na zakończenie poprzedniej sesji cena miedzi na LME wzrosła o 20 USD do 5.784,00 USD za tonę.

W ub. tygodniu miedź na giełdzie metali w Londynie zdrożała o 1,7 proc. Był to już 4. z kolei tydzień ze wzrostem cen metalu.