Ceny ropy w USA rosną o ponad 1 proc., po zwyżce wcześniej o prawie 4 proc. Inwestorzy spodziewają się mocniejszego ograniczenia produkcji ropy przez kraje OPEC+ i działań gospodarek na świecie mających na celu złagodzenie skutków epidemii koronawirusa - informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na kwiecień na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 47,41 USD, po zwyżce ceny o 1,41 proc.

Ropa Brent w dostawach na kwiecień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 52,41 USD za baryłkę, wyżej o 1,00 proc.

W czwartek rozpoczyna się dwudniowe spotkanie producentów ropy z Organizacji Krajów Eksportujących Ropę (OPEC) i sojuszników spoza tej grupy.

Reklama

Producenci ropy rozważą działania, które wsparłyby ceny surowca po tym, jak zmalał na niego popyt na skutek wybuchu epidemii koronawirusa.

Większość analityków spodziewa się, że OPEC+ ogłosi nowe ograniczenia w dostawach ropy - ze średnim oczekiwaniem: 750 tys. baryłek dziennie mniej. Dopiero jednak się okaże czy to wystarczy, aby ustabilizować sytuację na rynku paliw.

Tymczasem banki centralne na świecie, m.in. w USA, Japonii, W.Brytanii, wyrażają gotowość do działania, aby zapewnić stabilność finansową na rynkach "rozkołysanych" przez koronawirusa.

Bank centralny Australii obniżył we wtorek główną stopę procentową o 25 pb do 0,5 proc. i wskazał, że jest gotów do dalszego łagodzenia polityki monetarnej.

Z kolei Indonezja przygotowuje drugą fazę stymulowania fiskalnego gospodarki, aby ograniczyć niekorzystny wpływ koronawirusa.

Liderzy światowych instytucji finansowych - Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego - podali, że są gotowi pomóc państwom członkowskim.

OECD ostrzegła z kolei, że światowa gospodarka narażona jest na największe niebezpieczeństwo od czasu kryzysu finansowego ponad dekadę temu.

Podczas poprzedniej sesji WTI w N.Jorku zdrożała o 4,5 proc. - najmocniej od połowy września 2019 r.

W ub. tygodniu ropa WTI na NYMEX staniała o 16,2 proc. Był to najsilniejszy tygodniowy spadek notowań od czasu kryzysu finansowego w 2008 r.