statystyki

Prezes Banku Millennium: Sto miliardów jest w naszym zasięgu [WYWIAD]

autor: Łukasz Wilkowicz30.09.2019, 07:39; Aktualizacja: 01.10.2019, 08:03
- Rozważamy różne rozwiązania, również zwrot spreadów. Mogłoby to wyglądać tak: kredyt i raty byłyby przeliczone według kursu średniego NBP i nadwyżkę zaliczylibyśmy na poczet spłaty - mów João Brás Jorge, prezes Banku Millennium.

- Rozważamy różne rozwiązania, również zwrot spreadów. Mogłoby to wyglądać tak: kredyt i raty byłyby przeliczone według kursu średniego NBP i nadwyżkę zaliczylibyśmy na poczet spłaty - mów João Brás Jorge, prezes Banku Millennium.źródło: ShutterStock

- Rozważamy różne rozwiązania, również zwrot spreadów. Mogłoby to wyglądać tak: kredyt i raty byłyby przeliczone według kursu średniego NBP i nadwyżkę zaliczylibyśmy na poczet spłaty - mów João Brás Jorge, prezes Banku Millennium.

Na akcje Euro Banku wydaliście 1,8 mld zł. Do tego dochodzi zapewnienie finansowania, które dostarczał poprzedni właściciel, Société Générale. Dziś byłby pan skłonny zapłacić więcej?

Zapłaciliśmy cenę, którą uważaliśmy za właściwą w tamtym momencie. W większości ostatnich transakcji w Polsce banki były kupowane poniżej wartości księgowej. My zapłaciliśmy z premią, ale Euro Bank miał wyższą rentowność niż banki, których dotyczyły inne transakcje. Kupiliśmy – mówiąc w skrócie – wysoko dochodowe aktywa niewymagające wiele kapitału. Głównie kredyty konsumpcyjne, a także portfel hipotek. W Euro Banku nie ma dużych kredytów dla przedsiębiorstw angażujących znaczący kapitał. Takich okazji w ostatnich latach nie było wiele na polskim rynku.

Czy wasze wstępne oceny dotyczące kosztów i korzyści związanych z przejęciem ulegną zmianie?

Podsumowania dokonamy za kilka miesięcy. Wtedy będę mógł odpowiedzieć na to pytanie. Na razie koncentrujemy się na kolejnych krokach związanych z fuzją. To jest dla nas priorytet. Chyba nie było na polskim rynku bankowym transakcji realizowanej w takim tempie. Zwykle potrzeba roku na doprowadzenie do fuzji prawnej i kolejnego na operacyjną. My przejęcie sfinalizowaliśmy w końcu maja. Z początkiem października następuje fuzja prawna, a fuzja operacyjna – czyli to, co najważniejsze dla klientów – jest zaplanowana na długi weekend listopadowy. Czyli w sumie mniej niż pół roku.

Centrala Euro Banku jest we Wrocławiu. Co tam zostanie?

Ogłosiliśmy naszym pracownikom, że utrzymamy tam biuro centralne. Podobne mamy w Gdańsku. We Wrocławiu będą pracować ludzie odpowiedzialni na przykład za kredyty konsumpcyjne, czyli proces decyzji kredytowych, windykację, obszar ryzyka, za część operacji, część IT i drugie call center (jedno mamy w Warszawie).

Czyli we Wrocławiu nie będą potrzebne zwolnienia?

Tego nie powiedziałem. Jest za wcześnie, żeby podjąć taką decyzję. Ale to oczywiste, że przy takiej transakcji muszą być synergie. Nie mogę zagwarantować, że wszyscy nadal będą mogli robić to, co do tej pory na tym samym stanowisku i w tym samym mieście.

Możliwe, że ludziom z Warszawy zostanie zaproponowane przeniesienie do Wrocławia?

Albo inne stanowisko. Niektórym oczywiście to się może nie spodobać. Ale jeśli chcemy mieć wszystkich odpowiedzialnych za dany obszar we Wrocławiu, to nie byłoby innego wyjścia – albo przenosiny, albo zmiana kompetencji.

Czy w którymś z banków działają związki zawodowe? Co one na to?

Mamy związki w obu bankach. W Euro Banku są od dawna. W Millennium związkowcy pojawili się w momencie ubiegłorocznego przejęcia SKOK Piast. Oczywiście rozmawiamy ze związkami. Mówimy otwarcie, że naszym celem w pierwszym rzędzie jest zajęcie się klientami, a zmianami struktury – w tym zatrudnieniem – będziemy się zajmować dopiero po zakończeniu fuzji operacyjnej.


Pozostało jeszcze 76% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • Seba(2019-10-01 09:30) Zgłoś naruszenie 71

    Zwrot spreadów przy umowach gdzie nie jest ustalony w żaden sposób kurs waluty... dobre. Średni NBP... jeszcze lepsze. Smutne tylko że pewnie część klientów na to pójdzie.

    Odpowiedz
  • utma(2019-10-01 13:11) Zgłoś naruszenie 41

    Dobrze, że flaszki nie zaproponowali. I 5% zniżki na pluszaki z biedronki....

    Odpowiedz
  • StAAbrA (2019-09-30 08:13) Zgłoś naruszenie 31

    Oprócz "zwrotu spreadów" wisi pan prezes jeszcze zwrot kasy za nakradzione PŚU , pozwolę sobie przypomnieć ...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane