Słabiej w przemyśle. PMI, czyli indeks aktywności gospodarczej w sektorze wytwórczym dla Polski, spadł w kwietniu do 51,0 pkt z 53,8 pkt miesiąc wcześniej. Analitycy spodziewali się pogorszenia, ale nie w tak dużej skali. Spadek PMI to efekt wolniejszego wzrostu wielkości produkcji oraz liczby nowych zamówień. Indeks nadal jest jednak powyżej granicznej wartości 50 pkt. Obniżka poniżej tego poziomu sygnalizowałaby tendencje recesyjne w przemyśle.

Wyższe prognozy Komisji Europejskiej. Bruksela oczekuje wzrostu PKB Polski w tym roku o 3,7 proc., a w 2017 r. o 3,6 proc. W lutym szacowała, że dynamika gospodarki zarówno w tym, jak i w przyszłym roku wyniesie 3,5 proc. Zdaniem KE głównym motorem wzrostu gospodarczego w Polsce pozostanie prywatna konsumpcja, którą wspomagać będzie dalsza poprawa sytuacji na rynku pracy, a także m.in. nowy zasiłek na dzieci.

Słabszy rynek pracy w USA. Zatrudnienie w amerykańskim sektorze pozarolniczym wzrosło w kwietniu o 160 tys. Ekonomiści liczyli na wzrost o 200 tys. etatów. Słaby odczyt za kwiecień może skłonić amerykańską Rezerwę Federalną do odłożenia w czasie decyzji o podwyżkach stóp. Po publikacji danych prawdopodobieństwo, że dojdzie do niej już w czerwcu, rynek wyceniał na zaledwie 6 proc.