Nerwowe ruchy cen ropy naftowej

Na rynku ropy naftowej wciąż mamy do czynienia z gwałtownymi ruchami cen – ich przyczyną są dynamicznie zmieniające się spekulacje dotyczące sytuacji w Iraku i przyszłości produkcji i eksportu ropy z tego kraju.

Na początku tego tygodnia pojawiły się uspokajające informacje dotyczące stabilnej wielkości eksportu ropy naftowej z Iraku w czerwcu. Doprowadziły one do przeceny m.in. ropy naftowej typu WTI. Na początku tygodnia cena tego gatunku ropy przekraczała 107 USD za baryłkę, podczas gdy wczoraj dotykała już poziomów zbliżonych do 105 USD za baryłkę. Tak czy inaczej, ostatecznie wczorajsza zniżka cen była jedynie symboliczna – wyniosła niecałe 0,1%.

Tymczasem dzisiaj rano notowania ropy naftowej WTI znów mocno zwyżkowały, do poziomów przekraczających 107 USD za baryłkę, by później spaść w okolice 106 USD za baryłkę. Te nerwowe ruchy cen ropy to znów efekt mieszanych informacji z Iraku. Obecnie uwagę inwestorów przyciąga walka rządu z sunnickimi rebeliantami o kontrolę nad największą rafinerią w Iraku: kompleksem Baidżi, zlokalizowanym na północ od Bagdadu. Rafineria ta jest istotnym punktem na mapie naftowej Bagdadu, jednak wciąż to południe jest kluczowe ze względu na zlokalizowane tam pola naftowe, rafinerie oraz terminale eksportowe. A póki co tam sytuacja jest ustabilizowana.

Z podażą ropy nie ma problemu?

Jednak nawet jeśli pojawiłyby się problemy z produkcją i eksportem ropy naftowej z Iraku, to z fundamentalnego punktu widzenia wcale nie musi to oznaczać problemu z podażą ropy na Bliskim Wschodzie. Tak przynajmniej twierdzi Arabia Saudyjska, która po raz kolejny wysyła uspokajające komunikaty. Tamtejsi oficjele zapewniają o możliwości zwiększenia produkcji arabskiej ropy naftowej, jeśli będzie taka konieczność.

Obecnie Arabia Saudyjska produkuje ok. 9,7 mln baryłek ropy dziennie, jednak jej możliwości produkcyjne są większe – wynoszą 12,5 mln baryłek dziennie. Arabia Saudyjska byłaby więc w stanie szybko zareagować na ewentualne kłopoty z podażą ropy naftowej w innych krajach regionu.

Uspokajające słowa padły także z ust Sekretarza Generalnego OPEC, Abdullaha al-Badri. Powiedział on, że obecnie globalny rynek ropy naftowej jest dobrze zaopatrzony, a widoczne wysokie ceny ropy naftowej są efektem nerwowości inwestorów, nie zaś czynników fundamentalnych.

Przyspieszona rosyjska sprzedaż pszenicy

Tymczasem na rynku pszenicy ceny wciąż spadają. Jest to efekt m.in. korzystnej dla farmerów pogody w Stanach Zjednoczonych – ale nie tylko. Sprzyjające stronie podażowej informacje napłynęły także z Rosji.

Rosja to jeden z trzech kluczowych eksporterów pszenicy w rejonie Morza Czarnego (pozostali to Ukraina i Kazachstan). Sprzedaż rosyjskiego zboża w tym roku przebiega szybciej niż zazwyczaj – rolnicy chętnie sprzedają tegoroczną pszenicę, obawiając się dalszych spadków cen tego zboża. Według prognoz, rosyjskie plony tego zboża mogą być w tym roku obfite.

Zachowanie rosyjskich farmerów stoi w opozycji do tego, co widać na Ukrainie oraz w Australii – w tych krajach sprzedaż tegorocznego zboża przebiega wolniej niż kilkuletnia średnia. Niemniej jednak, pomimo że dzisiaj rano spadek notowań pszenicy został zatrzymany, to cena tego zboża oscyluje w okolicach 570 USD za 100 buszli – to najniższy poziom od początku lutego br.

Dorota Sierakowska