Słabe nastroje inwestorów i niechęć do angażowania się w akcje wynika z niepewnej sytuacji na Ukrainie, która niesie ze sobą widmo konfliktu zbrojnego oraz dalszych sankcji nakładanych na Rosję przez USA. Z drugiej strony na WIG20 widać symptomy poprawy. Promykiem nadziei w krótkim terminie jest wsparcie przy 2350 pkt. Jak dotąd zostało ono utrzymane, od zeszłego czwartku nie pozwalając na spadek ceny w okolice tegorocznego minimum 2280 pkt. 

„Od kilku dni budowana jest konsolidacja w zakresie 2400 – 2350 pkt. Jeśli popyt zdoła wyłamać górne ograniczenie, możemy widzieć ruch o kolejne 50 pkt. w górę, ponieważ jest to zakres wysokości formacji, z której kurs się wybije. Należy jednak pamiętać, że samo naruszenie 2400 pkt. nie pomoże, musimy być świadkami jednoznacznego ruchu cen w górę, popartego wolumenem transakcji, a najlepiej również odpowiednią ceną zamknięcia na koniec dnia i tygodnia" – powiedział w rozmowie z ISBnews Marcin Niedźwiecki, specjalista rynku CFD i Forex w City Index.

Na rynku terminowym mamy również nową serię kontraktów czerwcowych na WIG20 i rosnącą liczbę otwartych kontraktów od lokalnego minimum w okolicach 2300 pkt. Zdaniem Niedźwieckiego, technicznie to dobry znak, jednak nie wolno brać go pod uwagę jako jedynej determinanty zajmowania pozycji na rynku, z uwagi na ulotność pozycji nawet dużych graczy w niepewnych momentach.

Jeśli spojrzymy na rynek Polski od strony fundamentalnej, to poza ryzykiem konfliktu za wschodnią granicą i sankcji gospodarczych, gospodarka jest w dobrej kondycji, co potwierdziły ostatnie dane makroekonomiczne. Stopy procentowe utrzymywane są na niskim poziomie, co wspiera przedsiębiorczość i ekspansję biznesu. Dodatkowo warto zwrócić uwagę na stabilizującą się stopę bezrobocia, która mimo czynników sezonowych nie rosła na początku roku. Dziś poznamy dane z rynku pracy oraz te dotyczące sprzedaży detalicznej.

„W krótkim terminie rynek może nie zwrócić uwagi na dobre odczyty, jednak gdy sytuacja w Europie Wschodniej uspokoi się, pozytywne dane z Polski będą wysuwały się na pierwszy plan" – przewiduje ekspert City Index.