Nastroje na rynkach wyraźnie się poprawiły. Japoński Nikkei wziął się za odrabianie strat i zyskał dziś 2,17%. Tej skali wzrosty notowaliśmy wczoraj na wybranych eurpejskich rynkach: m.in. w Mediolanie i Warszawie. Na Wall Street odbicie również było solidne – ponad 1% na wszystkich indeksach. W Azji poza Japonią skala wzrostów trochę mniejsza: Chiny nieco ponad 1% na plusie, Hong Kong1%, Australia i Korea po ok. 0,7%.

Co ciekawe, w zasadzie nie można wskazać jednego źródła tej poprawy. Miała ona miejsce akurat po tym, jak rynek zareagował panicznie na wyniki Twittera, także trudno to uzasadnić raportami spółek. Co więcej, wielu inwestorów liczyło na obniżkę stóp przez EBC, do której nie doszło, a mimo to negatywna reakcja rynków akcji była tylko chwilowa. Natomiast pojawiają się głosy, iż korekta w USA osiągnęła już swój „zwyczajny” rozmiar i inwestorzy mogą kupić akcje 5% taniej, a zatem zrobić dobry interes. To świadczyłoby, iż przekonanie o sile trendu jest wciąż duże, a obawy związane z rynkami wschodzącymi nie zachwiały pewnością inwestorów. Co do rynków wschodzących, problemy mogą jeszcze dać o sobie znać. Nieuchronny wzrost stóp procentowych dla dolara przy sporym zadłużeniu zagranicznym sektora prywatnego w wielu tych krajach może budzić obawy inwestorów, co podkreśla choćby Mark Mobius. Z tym, że niekoniecznie musi to powodować wyprzedaż już teraz. Równie dobrze temat może wrócić za jakiś czas.

Dziś raportem numer jeden są dane z amerykańskiego rynku pracy o 14:30. Rynek oczekuje wzrostu zatrudnienia o 184 tys. i utrzymania się stopy bezrobocia na poziomie 6,7%. W przeszłości reakcje rynku akcji na ten raport były różne: czasem rynek bał się lepszych danych, gdyż zwiększały one prawdopodobieństwo ograniczania QE. Jednak teraz, gdy Fed zdaje się być utwierdzony w planie ograniczania tego programu na każdym posiedzeniu dobre dane powinny być dobrze przyjęte przez rynek. Balon oczekiwań nie jest tak napompowany jak przed miesiącem, także nawet odczyt zgodny z konsensusem może być przyjęty pozytywną reakcją dolara i rynku akcji. Otwarcie na kontraktach na WIG20 mocne, ale inwestorzy realizują zyski i po kilku minutach jesteśmy na poziomie wczorajszego zamknięcia.

dr Przemysław Kwiecień CFA