Dziś najwięcej danych napłynie ze Stanów Zjednoczonych. Uwagę inwestorów powinien przykuć przede wszystkim indeks nastrojów konsumentów Conference Board, który poznamy o 16:00. Konsensus rynkowy zakłada jego niewielki wzrost do 72,2 pkt. Oczekiwana zwyżka indeksu wynika jednak głównie z efektu bazy. W październiku przyjął on bowiem wartość najniższą od kwietnia (71,2 pkt.), do czego przyczynił się między innymi paraliż administracyjny, który miał miejsce w pierwszej połowie miesiąca. Ze względu na wywołane przez government shutdown opóźnienia w pracy administracji USA, dzisiejsza publikacja rozpoczętych budów domów została przełożona na 18 grudnia. O 14:30 poznamy jednak ilość pozwoleń na budowę oraz indeksy cen domów publikowane przez Federal Housing Finance Agency i Standard & Poor's.

Na rynku nieruchomości USA w ostatnim czasie obserwowaliśmy spowolnienie wywołane rosnącym oprocentowaniem kredytów hipotecznych. Rynki spodziewają się niewielkiego wzrostu zarówno cen domów jak i liczby pozwoleń na budowę. Ponadto o 16:00 poznamy indeks Fed z Richmond, który prawdopodobnie pozostanie jednak w cieniu innych publikacji.

Polska: Rosnący optymizm konsumentów

O 10:00 zostaną opublikowane dane o sprzedaży detalicznej i stopie bezrobocia w Polsce. Prognozujemy wzrost sprzedaży detalicznej o 4,9 proc. r/r oraz wzrost stopy bezrobocia do 13,1 proc. Nasza optymistyczna prognoza sprzedaży wynika z osiągnięcia przez Bieżący Wskaźnik Ufności Konsumenckiej najwyższej wartości od dwóch lat (-24,3 pkt.). Jeśli nasz scenariusz zrealizuje się, to będzie to najszybszy wzrost sprzedaży od czternastu miesięcy, co przyczyni się do umocnienia naszych prognoz długookresowych zakładających, że to spożycie indywidualne będzie napędzać wzrost gospodarczy w najbliższych kwartałach. W przypadku stopy bezrobocia czynnik sezonowy dla października nie jest jednoznaczny – na przestrzeni ostatnich lat stopa rosła średnio o ok. 0,5 pkt. proc., jednak tym razem powinna wzrosnąć.

Grzegorz Załęski