W centrum uwagi:
• Wątłe odbicie cen ropy
• Przełomowa rozmowa prezydentów
• Dobry początek tygodnia na rynku miedzi

Wątłe odbicie cen ropy

Relatywnie niewiele dzieje się obecnie na wykresie ropy naftowej typu WTI. Pod koniec ubiegłego tygodnia notowania tego surowca dotarły do poziomu 102,20 USD za baryłkę, będącego ważnym poziomem wsparcia. Bariera ta powstrzymała stronę podażową, jednak póki co odbicie w górę jest niewielkie. Notowania ropy WTI znajdują się obecnie w okolicach poziomu 103 USD za baryłkę.

Większym wzrostom notowań ropy naftowej nie sprzyjają z pewnością dane makro, które pojawiły się ostatnio. W piątek opublikowane zostały raczej rozczarowujące dane w USA (np. odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan), natomiast dzisiaj nad ranem w Chinach opublikowano finalny odczyt indeksu PMI dla przemysłu za wrzesień, który również rozczarował. Poprzedni odczyt został bowiem mocno zrewidowany: z 51,2 pkt. do 50,2 pkt. Takie odczyty podkopują wiarę inwestorów w coraz lepszą sytuację w amerykańskiej i chińskiej gospodarce – a to wiąże się z gorszymi oczekiwaniami dotyczącymi popytu na ropę naftową.

Przełomowa rozmowa prezydentów

Ponadto, tematami poruszanymi w weekend w kontekście rynku ropy naftowej były: impas w kwestii amerykańskiego zadłużenia, możliwość wybuchu strajku w jednej ze szkockich rafinerii, porozumienie ONZ w kwestii likwidacji syryjskiej broni chemicznej, a także historyczna rozmowa prezydentów USA i Iranu.

Piątkowa rozmowa telefoniczna między Barackiem Obamą a Hassanem Rouhanim jest przełomem w relacjach dyplomatycznych na linii USA-Iran, ponieważ przywódcy obu tych państw nie utrzymywali kontaktu od 1979 roku, czyli od czasu islamskiej rewolucji w Iranie. Rozmowa telefoniczna była też miłym zaskoczeniem po tym, jak w ubiegłym tygodniu prezydentom nie udało się spotkać podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Złagodzenie stosunków dyplomatycznych pomiędzy USA a Iranem jest pierwszym krokiem do wznowienia negocjacji w sprawie irańskiego programu atomowego, a to sprzyja stronie podażowej na rynku ropy naftowej.

Dobry początek tygodnia na rynku miedzi

O dziwo, pomimo słabych danych makroekonomicznych z Chin, dzisiaj rano drożeje miedź, której Chiny są najważniejszym konsumentem. Optymizm inwestorów na tym rynku jest tłumaczony przede wszystkim mniejszym prawdopodobieństwem ograniczania przez Fed programu skupu aktywów, zwłaszcza w obliczu ostatnich niezbyt dobrych danych makro w USA. Niemniej jednak, wiele spekulacji na ten temat z pewnością pojawi się w drugiej części tygodnia, kiedy to w Stanach Zjednoczonych opublikowane zostaną ważne dane z rynku pracy.

A tymczasem już jutro rozpocznie się tygodniowe święto w Chinach, które spowoduje spadek aktywności azjatyckich inwestorów na rynkach surowców. Nie musi to wprawdzie oznaczać spadku cen miedzi, jednak tak czy inaczej optymizm inwestorów powinien być krótkotrwały, ponieważ nie uzasadniają go dane fundamentalne. Ten rok ma przynieść sporą nadwyżkę podaży nad popytem na rynku miedzi, co jest rezultatem zwiększonego wydobycia surowca przy wątłym ożywieniu w globalnej gospodarce. Krótkoterminowo możliwy jest jednak wzrost notowań miedzi nawet do okolic 3,38 USD za funt.

Dorota Sierakowska