Władze w Chinach ulegną presji?

Sporo dzieje się na azjatyckich rynkach akcji. Po słabym tygodniu za odrabianie strat wziął się Nikkei i dziś wychodzi mu to całkiem nieźle. Przede wszystkim jednak uwagę przykuwają Chiny. Hang Seng rośnie bardzo wyraźnie już drugą sesję po informacjach, iż w mieście Wenzhou poluzowane zostały restrykcje na zakup nieruchomości. Czyżby miał być to koniec z walką nowych władz z niezdrową strukturą wzrostu gospodarczego?

Przypomnijmy, iż na początku tego roku doszło do zmiany władzy w Chinach. Nowy rząd wziął się za problem wysokich cen nieruchomości i niezdrowej struktury wzrostu gospodarczego – niemal 15% chińskiego PKB to inwestycje w nieruchomości. Wyższe podatki i ograniczenia administracyjne miały zniechęcić kupujących nieruchomości na cele inwestycyjne i przestawić gospodarkę bardziej na model konsumpcyjny. Nie jest to jednak proste i konsekwentne działanie w tym kierunku musi oznaczać przejście przez okres spowolnienia, kiedy inwestycje będą w mniejszym stopniu dokładały się do wzrostu, a konsumpcja jeszcze nie zacznie wspierać gospodarki w tej skali. Władze w Pekinie są jednak pod ogromną presją, tak społeczną, jak i rynków, aby utrzymać wzrost na odpowiednio wysokim poziomie. Być może zatem zdecydują się podjąć ryzyko i utrzymać wysoki udział inwestycji z nadzieją, iż nie spowoduje to kryzysu.

Jeśli tak, będzie to bardzo istotna zmiana. Faktycznie może ona zakończyć okres spowolnienia w tym roku i jednocześnie „zapewnić” twarde lądowanie za jakiś czas. Rynkom takie rozwiązanie by się spodobało – liczy się to co teraz, lądowaniem inwestorzy martwiliby się za jakiś czas. Aktywa związane ze wzrostem w Chinach – chińskie akcje, metale przemysłowe, AUD, były w ostatnim czasie dość mocno przecenione.

Dziś sprzedaż, ZEW

W tym tygodniu mamy całkiem pokaźną paczkę danych makro. Dziś czeka nas kilka publikacji, na czele których jest sprzedaż detaliczna w USA (14.30, konsensus +0,4% m/m) za lipiec. W czerwcu roczna dynamika sprzedaży sięgnęła 6,1%, wskazując, iż pomimo sequestera, który obniża dochody części Amerykanów i pomimo wzrostu podatku dochodowego (w efekcie wycofania części ulg) sprzedaż odradza się. Jeśli dzisiejsze dane podtrzymają ten obraz będzie to jeszcze jeden argument za ograniczeniem QE we wrześniu.

Ponadto, o godzinie 10.30 mamy dane o inflacji w Wielkiej Brytanii (konsensus 2,8%), zaś w Niemczech indeks ZEW (11.00, konsensus 40 pkt.). Notowania indeksu ZEW w ostatnim czasie ustabilizowały się, choć nie można wykluczyć, iż wobec pozytywnych sygnałów z europejskiej gospodarki, ZEW może odnotować wzrost. Przypomnijmy, iż indeks mierzy oczekiwania inwestorów i analityków.

dr Przemysław Kwiecień