Dziś najważniejszym wydarzeniem będzie publikacja danych z niemieckiego przemysłu. Rynek przewiduje, że produkcja wzrośnie o 0,3 proc. m/m (poprzednio -1 proc.). Wczorajszy odczyt zamówień w przemyśle oraz czerwcowa wartość składowej PMI dla przemysłu odpowiadającej za bieżącą produkcję powodują, że istnieje prawdopodobieństwo wzrostu produkcji powyżej konsensusu. Przypomnijmy, że zamówienia wzrosły o 3,8 proc. m/m (oczekiwano 1 proc.), a korelacja pomiędzy tą zmienną a produkcją przemysłową dla dynamik miesięcznych wynosi 0,5, co sugeruje przestrzeń do lepszego odczytu. Dodatkowo w czerwcu subindeks bieżącej produkcji indeksu PMI nieznacznie wzrósł (drugi miesiąc wzrostu z rzędu), choć skala tych wzrostów nie była duża. Z drugiej strony należy pamiętać o powodzi, która będzie miała również swój negatywny wydźwięk w dzisiejszej publikacji danych. Drugim ważnym wydarzeniem będzie raport inflacyjny Banku Anglii, w którym w sposób kompleksowy zostanie przedstawiona sytuacja w brytyjskiej gospodarce. Ostatnia publikacja jedynie nieznacznie zrewidowała projekcję inflacji w dół na początku horyzontu prognozy i podniosła jej trajektorię na końcu horyzontu, natomiast oczekiwana ścieżka PKB pozostała niezmieniona. Ponadto raport będzie zawierał charakterystykę forward guidance, czyli to w jak długim okresie władze monetarne zamierzają utrzymać niskie stopy procentowe lub poziom, który musi osiągnąć stopa bezrobocia lub inflacja, aby podnieść stopy procentowe.

Marcin Pietrzak