„Z punktu widzenia analizy technicznej po dość silnym wzroście cen może nastąpić niewielka konsolidacja. Rynek może być niezdecydowany i ostrożny w podejmowaniu dalszych decyzji, szczególnie, że w tym tygodniu kalendarz ekonomiczny jest pozbawiony danych z Polski. Najbliższym ważnym wsparciem jest poziom 2355 pkt., ale jeśli rynek będzie trwał w trendzie bocznym i podaż nie spowoduje silnego impulsu spadkowego, obrona kluczowych pułapów zadziała na korzyść „obozu byków". Kolejne odcięcie dywidendy nastąpi dopiero 20 sierpnia, od akcji PZU, stąd też prawdopodobieństwo spadków jest w tym tygodniu teoretycznie mniejsze" – powiedział agencji ISBnews specjalista rynku CFD i Forex w City Index, Marcin Niedźwiecki.

W jego ocenie nie należy wykluczać czynników zewnętrznych, na które mogą reagować rodzimi i zagraniczni inwestorzy.  Wczoraj mimo lepszych danych PMI dla usług w USA, indeksy amerykańskie nie wykazywały chęci do umacniania maksimów wszechczasów, prawdopodobnie z powodu bardziej jastrzębich wypowiedzi oficjeli z Rezerwy Federalnej (Fed). Prezes Fed z Saint Louis stwierdził bowiem, że przy lepszych danych spodziewa się zmniejszania pakietu stymulacyjnego już na początku jesieni.

"Z powodu ubogiego kalendarza ekonomicznego gracze mogą brać pod uwagę także publikacje wyników finansowych. Przed nami raporty takich spółek jak: Pekao SA, Kęty, Unicredit, ING BSK, Bank Handlowy, Alior, Netia czy Jastrzębska Spółka Węglowa. Chodzi więc nie tylko o spółki z WIG20, ale również o akcje wchodzące w skład indeksu mWIG40. Ten ostatni notabene radzi sobie znacznie lepiej niż ten pierwszy, przez ostatnie 5 miesięcy zyskując ponad 15% w stosunku do spadku WIG20 o prawie 3%" - podsumował Niedźwiecki.

W poniedziałek indeks WIG20 wzrósł o 0,16% wobec poprzedniego zamknięcia i osiągnął poziom 2.405,73 punktów. Indeks WIG zwyżkował o 0,28% do 48.458,44 punktów. Obroty na rynku akcji wyniosły 516 mln zł, a największe zanotował Pekao – 73,37 mln zł.