– Cały program emisji obligacji jest zaplanowany do maja przyszłego roku. Decyzje o emisjach kolejnych transzy zależą od apetytów inwestorów. W czerwcu był bardzo wysoki, więc jeżeli ta sytuacja powtórzy się jesienią, to nie wykluczamy, że nawet dwie transze obligacji wyemitowalibyśmy jeszcze jesienią tego roku – mówi Agencji Informacyjnej Newseria Sławomir Jędrzejczyk, wiceprezes ds. finansowych PKN Orlen.

Sławomir Jędrzejczyk, Wiceprezes ds. finansowych PKN Orlen

W sumie z emisji obligacji PKN Orlen chce pozyskać 1 mld zł. Dotychczasowe dwie transze – z maja i czerwca – cieszyły się dużym powodzeniem inwestorów.

– Wyemitowaliśmy 400 mln zł, planujemy jeszcze trzy transze po 200 mln zł – mówi Jędrzejczyk.

Jak podkreśla, zadłużenie brutto Orlenu na koniec czerwca wyniosło 9,8 mld zł. Kapitał pozyskany z emisji obligacji to tylko jego nieznaczna część. Spółka finansuje się głównie w sektorze bankowym, chce jednak pozyskiwać kapitał z nowych źródeł.

– Emisja pierwszych dwóch transzy to jest pierwszy sygnał, że dywersyfikujemy nasze finansowanie – wyjaśnia wiceprezes PKN Orlen. – Na razie ma to niewielki wpływ na ogólne zadłużenie, ale wierzymy, że w perspektywie kilku kwartałów czy kilku lat ten poziom będzie zdecydowanie rósł.

Orlen w drugim kwartale odnotował stratę w wysokości 207 mln zł. Wynik jest gorszy od ubiegłorocznego – wtedy firma była na poziomie -5,2 mln zł. Jak tłumaczy Jędrzejczyk, nie oznacza to jednak, że Orlen zmuszony jest szukać pieniędzy właśnie w obligacjach.

– Staramy się finansować nasz program inwestycyjny z przypływów z działalności operacyjnej. W drugim kwartale tego roku wypracowaliśmy 4,3 mld złotych wpływów operacyjnych – mówi wiceprezes spółki. – Więc środki mamy. Ta emisja obligacji służy raczej temu, żeby dywersyfikować nasze finansowanie, a nie, by szukać nowych źródeł finansowania przyszłych inwestycji.