Początek wtorkowej sesji był umiarkowanie korzystny dla posiadaczy akcji. WIG i WIG20 zwyżkowały na otwarciu po niecałe 0,2 proc. Minimalnie lepiej wystartował wskaźnik średnich spółek. Optymizm jednak szybko wyparował, po części wskutek pogorszenia się nastrojów na głównych giełdach europejskich, po części zaś pod wpływem serii obniżek wycen dla kilku naszych blue chips. W efekcie WIG20 w ciągu pierwszej godziny handlu zaliczył zjazd w okolice 2290 punktów i stratę, sięgającą 0,6 proc. Do południa byki na chwilę doprowadziły wskaźnik niemal do poziomu z otwarcia, jednak o trwałą poprawę sytuacji było już trudniej.

Obniżkę wyceny najmocniej odczuły akcje Synthosu, które w najgorszym momencie zniżkowały o ponad 4 proc. Trudno się dziwić, skoro Deutsche Bank i Wood & Company oszacowały wartość akcji na około 4 zł, czyli 12 proc. poniżej poziomu z poniedziałkowego zamknięcia. Od końca maja walory chemicznej spółki straciły już niemal 20 proc. Sięgającym 2 proc. spadkiem zareagowały na zalecenie redukowania papiery JSW. Analitycy Erste określili cenę docelową spółki na 59,5 zł, co daje ponad 9 proc. pole do przeceny. DM BZ WBK zalecił sprzedaż papierów KGHM, czego efektem był spadek akcji miedziowego kombinatu o niemal 2 proc.

Akcje Telekomunikacji Polskiej nie zareagowały początkowo na podwyższoną do 9,5 zł wycenę przez analityków Raiffeisena. Przed południem walory telekomu traciły ponad 1,5 proc. O ponad 2 proc. w dół szły też akcje Lotosu, zwiększając po południu skalę spadku do ponad 4 proc. Na niewielkich plusach trzymały się walory najwię kszych banków.

Przed spadkiem przez większą część dnia bronił się wskaźnik średnich spółek. To głównie zasługa drożejących o ponad 3 proc. papierów Millennium oraz zwyżkujących o ponad 2 proc. akcji TVN i Boryszewa. Po ponad 1,5 proc. w górę szły też walory Azotów Tarnów, ING BSK oraz Kęt. W tym gronie ofiarą negatywnej rekomendacji były taniejące o niemal 3 proc. akcje Aliora. Na szerokim rynku uwagę zwracała prawie 30 proc. przecena akcji Agrotonu, po informacji że spółka straciła dostęp do środków zdeponowanych na rachunku w Bank of Cyprus i będzie mieć kłopoty z obsługą zobowiązań z tytułu obligacji.

Na głównych giełdach europejskich pierwsza godzina handlu stała pod znakiem pogarszania się nastrojów. Po neutralnym otwarciu DAX i CAC40 poszły w dół, zniżkując w najgorszym momencie po 0,7 proc. W ciągu następnych godzin część strat udało się odrobić, ale niedźwiedzie wciąż nie dawały za wygraną, nie dając wskaźnikom wyjść nad kreskę.

Sprzyjał im nieoczekiwany spadek wskaźnika nastrojów inwestorów ZEW z 38,5 do 36,3 punktu, podczas gdy spodziewano się jego zwyżki do 39,6 punktu. Nastroje nieznacznie się poprawiły po danych zza oceanu, gdzie w czerwcu produkcja przemysłowa wzrosłą o 0,3 proc., a więc nieco mocniej niż się spodziewano. Wzrósł także indeks nastrojów na rynku nieruchomości. Wall Street na te informacje zareagowała jednak chłodno. Po godzinie handlu tamtejsze indeksy zniżkowały po około 0,1 proc.

Indeks naszych największych spółek ostatecznie stracił 0,12 proc. WIG spadł o 0,14 proc., mWIG40 o 0,13 proc., a sWIG80 o 0,15 proc. Obroty wyniosły 721 mln zł. 

Roman Przasnyski