Pierwszy czynnik mógł mieć potencjalnie spory wpływ na złotego, ale szybka interwencja Ludowego Banku Chin na razie rozwiązała część problemów na rynku międzybankowym w Państwie Środka. Jeśli chodzi o rodzimy rynek to pierwszy raz od dłuższego czasu poznaliśmy lepsze od oczekiwań dane z polskiego rynku pracy (bezrobocie w maju: 13,5% vs. konsensus: 13,7%). Jednak duża w tym zasługa czynników sezonowych.

Pozytywnie zaskoczył również odczyt sprzedaży detalicznej, która wzrosła w ujęciu roczny o 0,5%, przy konsensusie na poziomie 0,2%. Dane z polskiej gospodarki były niezłe, ale daleko im jeszcze od oznak znaczącej poprawy koniunktury. Wydarzeniem tego tygodnia dla inwestorów w Polsce było przedstawienie rządowego raportu ws. OFE. Eksperci rządowi rekomendują trzy warianty do dalszej debaty. Dzień publikacji raportu przyniósł prawdziwą huśtawkę nastrojów wśród inwestorów. Rano kontrakt WIG20 tracił ponad 5%, a w trakcie konferencji ministrów finansów i pracy wyszedł nawet ponad poziom zamknięcia z dnia poprzedniego. Mimo wszystko, polska giełda pozostaje słaba. 

Jeśli chodzi o notowania złotego w bieżącym tygodniu to zmienność była bardzo ograniczona i pozostajemy w okolicach poziomów z ubiegłotygodniowego zamknięcia. W dłuższej perspektywie nadal bardziej prawdopodobny wydaje się kierunek spadkowy dla notowań złotego. 

W przyszłym tygodniu poznamy serię odczytów indeksów PMI dla przemysłu, a także dla usług. Z rynkowego punktu widzenia najważniejsze odczyty będą dotyczyć Chin, a następnie Niemiec i całej strefy euro. Nie bez znaczenia będzie także publikacja indeksów PMI oraz ISM dla Stanów Zjednoczonych. Dodatkowo w środę poznamy decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Nasze założenia są zbieżne z konsensusem rynkowym i zakładają obniżkę głównej stopy procentowej o 25 pb. do poziomu 2,5 proc. Istotna również będzie konferencja prasowa po posiedzeniu RPP, która rozpocznie się o godzinie 16:00.

Z kolei w czwartek poznamy decyzję Europejskiego Banku Centralnego dotyczącą polityki monetarnej. Tutaj jednak nie należy oczekiwać jakichkolwiek zmian. Czwartek to również dzień wolny w Stanach Zjednoczonych, gdyż jest to Dzień Niepodległości. Natomiast najważniejsza publikacja jest zaplanowana na koniec tygodnia.

Mianowicie w piątek poznamy dane z amerykańskiego rynku pracy. Publikacja dotycząca zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym oraz stopy bezrobocia powoduje zazwyczaj największe zmiany na rynku walutowym. Konsensus rynkowy zakłada spadek stopy bezrobocia do 7,5 proc. z 7,6 proc. Natomiast w sektorze pozarolniczym ma przybyć 167 tys. nowych miejsc pracy. Od tych danych również będą zależeć losy złotego. W piątek o godzinie 15:50 euro kosztowało 4,34 złotego, dolar 3,32, frank 3,52, a funt 5,06 złotego.