Względną stabilność na rynku złotego wspiera pozytywny sentyment na głównej parze walutowej, jaką jest eurodolar. Dziś notowania eurodolara zwyżkowały do poziomów ostatnio obserwowanych pod koniec lutego bieżącego roku. Inwestorom kupującym euro nie przeszkodził gorszy odczyt niemieckiego indeksu ZEW, który wyniósł 36,3 pkt. wobec konsensusu na poziomie 41,5 pkt. oraz poprzedniej wartości wynoszącej 48,5 pkt. Jest to najgorszy odczyt od stycznia.

Dziś zostały także opublikowane dane dotyczące inflacji w strefie euro oraz inflacji bazowej w Polsce, która spadła do najniższego poziomu od października 2007 roku. NBP podał, że w marcu inflacja bazowa, która nie uwzględnia zmian cen żywności i energii wyniosła 1 proc. wobec odczytu z poprzedniego miesiąca na poziomie 1,1 proc. Z kolei w strefie euro inflacja spadła do najniższego poziomu od drugiej połowy 2010 roku. Eurostat podał, że w marcu inflacja HICP wyniosła 1,7 proc. wobec odczytu z poprzedniego miesiąca na poziomie 1,8 proc. 

Od strony analizy technicznej nie obserwujemy istotnych zmian. Na głównych parach walutowych ze złotym obserwowaliśmy ostatnio cofnięcie w okolice najbliższych oporów. Dla pary USDPLN bariery wypadają w rejonie 3,16-3,19. Tymczasem dla pary EURPLN jest to rejon 4,11-4,13. Niemniej jednak, w długim terminie miejscem docelowym dla ruchu aprecjacyjnego na złotym są okolice 3,05 PLN za dolara oraz 4,05 PLN za euro.

Jutro w kalendarzu zaplanowana jest publikacja danych o przeciętnym zatrudnieniu i wynagrodzeniach w Polsce. Z USA natomiast pojawią się m.in. odczyty dotyczące ilości wniosków o kredyty hipoteczne oraz raport zwany Beżową Księgą, który dotyczy bieżącej sytuacji gospodarczej oraz prognoz odnośnie najbliższych decyzji FED. We wtorek o godzinie 16:36 euro kosztowało 4,11 złotego, dolar 3,14, frank 3,38, a funt 4,79 złotego.

Daniel Kostecki