W zeszłym tygodniu złoty rozpoczął odrabianie strat po zawirowaniach w cypryjskiej gospodarce oraz niepokojących danych napływających ze Strefy Euro. Niewątpliwie przyczyniło się do tego osiągnięcie kompromisu na Cyprze, ale także ostatnia decyzja RPP o utrzymaniu głównej stopy procentowej na poziomie 3,25%. W środę PLN wyceniany był poniżej 4,09. 

Wczoraj po pięciu dniach aprecjacji złotego obserwowaliśmy lekką korektą. Po południu jednak złoty ponownie zaczął się umacniać. W krótkim terminie nie wykluczone jest testowanie poziomu 4,07 na EUR/PLN, szczególnie w sytuacji, gdy mamy do czynienia z popytem na złotego i polskie papiery wartościowe. Wczorajsza aukcja zakończyła się sporym sukcesem, a rentowność 10-letnich obligacji spadła do poziomu 3,515%.

W najbliższym czasie na wycenę złotego wpływ może mieć odczyt inflacji, który w dużym stopniu, wraz z danymi na temat PKB, może przełożyć się na dalsze decyzje RPP w sprawie stóp procentowych (szczególnie, że w dalszym ciągu jest spora przestrzeń do obniżki). Na wartość złotego wpłyną także dane z szerszego rynku, a w szczególności decyzja w kwestii ograniczenia luzowania ilościowego. Przypomnijmy, że od dobrych kilku lat program QE jest głównym impulsem wzrostów na światowych rynkach.

Wczoraj o 14.30 opublikowana została liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, wskaźnik, który statystycznie powoduje największą zmienność na rynkach. Oczekiwano spadku nowo zarejestrowanych bezrobotnych o 23 tys. do poziomu 365 tys. a tymczasem kolejka skróciła się aż o 40 tys. Jeżeli w kolejnych tygodniach utrzymałby się taki trend to możliwe, że co raz bardziej realne będzie ograniczenie programu QE.

Po publikacji danych kurs EUR/USD odnotował spadek po czym ponownie powrócił powyżej 1,31. Dziś rano kurs ponownie spadł poniżej tej wartości co oczywiście świadczy o słabości euro. Złoty natomiast od rana traci względem głównych walut.

Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny nie obfituje w istotne dane. O 11:00 poznamy wartość produkcji przemysłowej w Strefie Euro. Prognozowany jest wzrost o 0,5% m/m oraz spadek o 1,2% r/r. Następnie popołudniu napłyną dane z amerykańskiej gospodarki. Opublikowana zostanie wartość sprzedaży detalicznej, inflacja producencka oraz Indeks Uniwersytetu Michigan. 

Magdalena Kaczmarczyk, Internetowykantor.pl