Już od początku tygodnia rynek wyczekiwał na dzisiejsze posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego oraz na konferencję prasową prezesa Mario Draghiego. To właśnie podczas trwania konferencji rozpoczął się znaczący ruch umacniający amerykańską walutę.

Szef EBC zaznaczył, że wciąż istnieją zagrożenia dla wzrostu gospodarczego w strefie euro. Zagrożeniem jest słaba konsumpcja oraz powolne wprowadzanie reform, a presja inflacyjna w średnim terminie powinna pozostawać ograniczona. Natomiast stopniowe ożywienie spodziewane jest w drugiej połowie roku.

Gołębie wypowiedzi Mario Draghiego, które w przyszłości mogą przerodzić się w obniżkę stóp procentowych lub też doprowadzić do wprowadzenia innego rozwiązania luzującego politykę monetarną, przyczyniły się do wyprzedaży euro w relacji do dolara (przed południem notowaniom wspólnej waluty zaszkodziły także słabe odczyty indeksów PMI dla usług). To w konsekwencji przełożyło się także na deprecjację złotego względem amerykańskiej waluty.

Z drugiej strony, takie zachowanie rynku bazowego, pomaga parze EURPLN bronić istotnego miejsca oporu, które znajduje się przy poziomie 4,19-4,20 (jest to również górne ograniczenie konsolidacji, która tworzy się na tym rynku od IV kwartału 2012 roku). W czasie dzisiejszej sesji nie poznaliśmy istotnych danych z Polski, stąd też zachowanie złotego było uzależnione od ruchów na szerokim rynku. Podobnie może być i jutro, ponieważ o godzinie 14:30 zostaną opublikowane dane, które statystycznie powoduję największą zmienność. Będzie to odczyt dotyczący zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym oraz stopy bezrobocia w USA.

Należy zaznaczyć, że ostatnie dane ze Stanów Zjednoczonych są nieco gorsze od oczekiwań, włącznie z dzisiejszymi, dotyczącymi ilości wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. W ubiegłym tygodniu złożono 385 tys. wniosków wobec oczekiwanych 347 tys. 

W związku z tym można oczekiwać, że jutrzejsze dane też mogą być gorsze od konsensusu, a to mogłoby spowodować osłabienie dolara.
W czwartek o godzinie 15:35 euro kosztowało 4,18 złotego, dolar 3,27, frank 3,44, a funt 4,94 złotego.

Daniel Kostecki