Wczorajszy dzień przyniósł dane dotyczące bezrobocia i sprzedaży detalicznej w Polsce. O ile bezrobocie okazało się zgodne z oczekiwaniami rynku (14,20%) to wyniki sprzedaży detalicznej miło zaskoczyły. Spodziewano się odczytu na poziomie 0,9%, a okazało się, że wyniki były na poziomie 3,10%.

W kontekście międzynarodowym rynki żyły pod dyktando napływających informacji z Włoch. Wczoraj odbyły się tam wybory parlamentarne, w których według wstępnych danych zwyciężyła włoska centrolewica. Interesująca była reakcja rynków. Pierwsze doniesienia mówiące o jej zwycięstwie zostały przyjęte z prawdziwą euforią. Potem jednak, gdy napłynęły informacje, że we włoskim senacie większość będą mieli zwolennicy Silvio Berlusconiego rynki akcji i EUR/USD zareagowały gwałtowną korektą. Następnie jednak ok. godziny 17.30 nadeszły nowe informacje dementujące poprzednie i znowu mieliśmy do czynienia z odreagowaniem. Nie na długo, bo ostatnie doniesienia również zostały zdementowane i EUR/USD zakończył dzień na poziomie 1,3060, a EUR/PLN po zaliczeniu minimów na 4,1330, wieczorem był już notowany na poziomie 4,1450. Jednym zdaniem rynek pokazał, że Silvio Berlusconi nie jest jego ulubieńcem.

W średnim terminie EUR/PLN nadal znajduje się w trendzie umacniającym polską walutę. Linia trendu znajdująca się obecnie na poziomie 4,1870, nadal się sprawdza jako opór, choć warto też spojrzeć na nowe wsparcie w okolicach 4,1330. Jest to minimum z 04.02.2013. Wtedy kurs również dotarł do tego poziomu, po czym PLN gwałtownie się osłabił. Wczoraj kurs również dotarł do tego poziomu i ponownie poziom ten zatrzymał umocnienie PLN. W przypadku przebicia tego wsparcia możemy oczekiwać dalszego umacniania się PLN, aż do poziomów 4,0700.

Dziś warto zwrócić uwagę na dane ze Stanów Zjednoczonych. O 15.00 opublikowany zostanie Indeks S&P/Case-Shiller Composite, a o 16.00 Indeks Conference Board oraz Indeks Fed z Richmond. 

Michał Kaszkowiak - Dealer walutowy w Internetowykantor.pl