WIG20 zakończył wczorajszą sesję spadkiem o niecałe 0,3 proc., przy sporych obrotach, wynoszących 815 mln zł. Niestety większość obrotu przypadła na pierwszą część sesji, która była wyraźnie spadkowa, zatem tym razem zwiększone obroty nie są argumentem dla byczego obozu.

Francuski CAC40 zakończył wczorajszą sesję sporą przeceną, wynoszącą 2,3 proc. Niestety przedpołudniowe, rozczarowujące po raz kolejny, odczyty tamtejszych indeksów PMI nie zapowiadały innego zakończenia. Niemiecki DAX spadał w czwartek o prawie 1,9 proc., dane z Niemiec, mimo, że nie tak jednoznacznie negatywne, również zostały odebrane z rozczarowaniem.

Indeks DJ Euro Stoxx 50 odnotował wczoraj spadek o 2,3 proc. Pozytywną informacją dla krajowych inwestorów okazało się być zupełnie nieoczekiwane podniesienie perspektywy ratingu Polski ze stabilnej do pozytywnej ogłoszone wczoraj przez agencję Fitch. Minister Jacek Rostowski powiedział w TVP Info, że decyzja agencji oznacza, iż jest więcej niż 50 proc. prawdopodobieństwa podwyższenia ratingu Polski w ciągu dwóch lat. Informacje te natychmiast wpłynęły na wycenę polskiej waluty oraz naszych obligacji, na giełdzie poprawa również była zauważalna, choć niestety w najmniejszym stopniu.

Czwartkowa sesja w USA również zakończyła się spadkami, ale już nie tak mocnymi jak dzień wcześniej. Dow Jones spadł o 0,3 proc., S&P500 o 0,6 proc., Nasdaq zanurkował o 1 proc. Wczorajsze publikacje danych z USA, których było niemało, były dość mieszane, jednak z przewagą tych negatywnych. Amerykańskie Narodowe Stowarzyszenie Pośredników w Handlu Nieruchomościami poinformowało, że sprzedaż domów na rynku wtórnym w USA w styczniu wzrosła o 0,4 proc m/m do poziomu 4,92 mln z 4,90 miesiąc mln wcześniej.

Równocześnie opublikowany został indeks Fed z Filadefii, który obrazuje kondycję gospodarczą w amerykańskich stanach Pensylwania, New Jersey i Delaware. Indeks spadł w lutym do -12,5 pkt. z -5,8 pkt. w styczniu. Również w USA poznaliśmy wczoraj odczyt indeksu PMI dla przemysłu w lutym. Jego wartość wyniosła 55,2 pkt. Miesiąc wcześniej było to 55,8 pkt. Analitycy spodziewali się odczytu na poziomie 55,5 pkt. Rozczarowujące okazały się być również dane o liczbie wniosków o zasiłek dla bezrobotnych za ostatni tydzień. W ostatnim tygodniu liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych w USA wzrosła do 262 tys. z 342 tys. w poprzednim tygodniu. Nie zabrakło również w dniu wczorajszym odczytu inflacji CPI w USA, która wyniosła w styczniu 0 proc. m/m i 1,6 proc. r/r. Dane okazały się być bardzo zbliżone do prognoz.

W piątek dotarły już na rynek informacje o PKB Niemiec w czwartym kwartale 2012 r. Odczyt okazał się zgodny z prognozami analityków. PKB Niemiec spadł w czwartym kwartale o 0,6 proc k/k, a w ujęciu rocznym wzrósł w czwartym kwartale o 0,4 proc. Dziś jeszcze dla inwestorów istotne będzie odczyt niemieckiego instytutu Ifo. Publikację poznamy o 10-tej naszego czasu. Przed południem Komisja Europejska opublikuje prognozy gospodarcze dla unijnych krajów. Ważna będzie ocena tych państw, które są objęte procedurą nadmiernego deficytu, w tym Polski.

Eliza Dąbrowska