Za sprawą agencji Moody`s powróciła sprawa Cypru, ponieważ obniżyła ona rating tego kraju do Caa3, raptem trzy stopnie powyżej bezwarunkowej niewypłacalności. Jest to w pewnym stopniu efekt przeciągającego się impasu w negocjacjach pakietu pomocowego. Niedługo po tej decyzji Olli Rehn zapewnił, że nie ma możliwości redukcji cypryjskiego zadłużenia. 

W Japonii zgodnie z zapowiedziami ogłoszony został pakiet stymulacyjny przygotowany przez rząd Shinzo Abe. Jego wartość wynosi ponad 220 mld USD i jest realizacją przedwyborczych zapowiedzi, które już zdążyły poważnie osłabić jena, gdyż kurs USD/JPY od połowy listopada wzrósł o ponad 10 proc. Powszechnie oczekiwane jest także podniesienie celu inflacyjnego do 2 proc. na najbliższym posiedzeniu Banku Japonii (22 stycznia). 

Piątek nie obfitował w publikacje makroekonomiczne, lecz te najważniejsze wyraźnie rozczarowały. Dynamika produkcji przemysłowej w Wielkiej Brytanii wyniosła 0,3 proc. m/m (0,8 proc. m/m prog) i przyczyniła się do osłabienia funta poniżej 1,61 USD. Zdecydowanie rozczarował bilans amerykańskiego handlu zagranicznego, którego deficyt wyniósł -48,73 mld USD (-41,3 mld USD prog). Odpowiada za to głównie znaczny wzrost importu dóbr konsumpcyjnych (o niemal 9 mld USD), co jest o tyle zaskakujące że słabsze wskaźniki sprzedaży detalicznej czy tez nastrojów konsumenckich nie wskazywały na taki wzrost po stronie importu. 

Impuls na rynku EUR/USD okazał się na tyle silny, że kurs dotarł w pobliże 1,33 USD jeszcze podczas czwartkowej sesji. Co więcej, słabe dane z USA przyczyniły się do kontynuacji ruchu i wyjścia na nowe maksima (1,3365 USD) całego długoterminowego trendu wzrostowego. Zamknięcie tygodnia powyżej 1,33 USD byłoby zdecydowanie pozytywnym sygnałem i solidną bazą do zrealizowania długoterminowego poziomu docelowego 1,3490 USD. Od listopada jest to trzeci tydzień, w którym wzrost w skali tygodnia przekracza 200 pipsów. W poprzednich 2 przypadkach następowały przynajmniej 2 tygodnie korekty, więc niewykluczone że rynek może powtórzyć ten scenariusz.

Ruchy na rynku walutowym jednakże nie przekładają się na sytuację na rynkach akcji. Indeks WIG20 ponownie testuje główne wsparcie przy 2550 pkt, które jednocześnie jest linią szyi ukształtowanej formacji głowy z ramionami. W wypadku przełamania tego poziomu, ewentualny zasięg ruchu wynosi 2470 pkt. Zniżkują także największe giełdy zachodnioeuropejskie, w tym niemiecka, gdzie indeks DAX testuje krótkoterminową linię trendu wzrostowego oraz 7700 pkt.

Natomiast za oceanem indeks S&P 500 wciąż przebywa w bezpośredniej bliskości maksimów przy 1474 pkt i ich przebicie byłoby z pewnością mocnym akcentem na zakończenie tygodnia oraz istotną bazą przed ważnymi wynikami spółek w przyszłym tygodniu. Raporty będą publikować kolejno Goldman Sachs, JP Morgan, BofA, Citi, Intel, GE czy też Morgan Stanley.

Sebastian Trojanowski