Ogólnie rzecz biorąc sądzę, że był on bardzo pozytywny i - jak już kilka razy wspominałem – musimy wyrazić uznanie dla inicjatyw podejmowanych przez Facebook’a (NASDAQ:FB) celem zdywersyfikowania strumienia dochodów. Ale przyjrzyjmy się liczbom.

• Liczba użytkowników nadal rośnie w tempie 55 mln na kwartał, 28% r/r
• Średni przychód na użytkownika wzrósł 3,6% r/r
• Przychody wzrosły 32,6% r/r
• Rośnie liczba użytkowników korzystających z portalu codziennie, co jest dobre dla wartości

Ogólne dane dotyczące użytkowników

Wiadomo było już, że granica 1 miliarda została przekroczona zaledwie kilka tygodni temu, ale od tego momentu dołączyło jeszcze 10 milionów użytkowników. Od połowy 2011 r. Facebook utrzymuje tempo wzrostu użytkowników na poziomie 55 mln na kwartał, co robi niezłe wrażenie. Może to tempo zwalnia, ale jest to zjawisko naturalne. Ważne, że stale przybywa 55 mln nowych osób, które mogą wydać pieniądze!

Średnia liczba użytkowników korzystających z portalu codziennie doszła do 584 mln, co jest bardzo ważne, ponieważ mają oni dużo większą wartość niż użytkownicy miesięczni. Według dyrektora generalnego Marka Zuckerberga większą część tego wzrostu zawdzięczamy urządzeniom mobilnym. To zrozumiałe, ponieważ użytkownicy często wchodzą na Facebook za pomocą urządzeń mobilnych podczas dojazdów do pracy/szkoły.

Liczba użytkowników mobilnych (średnia miesięczna) wyniosła 604 mln i nie zdziwiłbym się, gdyby nadal wzrastała: rozwijające się rynki w Azji i Ameryce Łacińskiej być może ominą dostęp za pomocą komputera i przeskoczą od razu do dostępu mobilnego, gdyż ogromna i wciąż rosnąca klasa średnia może sobie na niego pozwolić.

Przychody

Czkawka po zyskach Google’a (NASDAQ:GOOG) sprawiła, że nerwowo oczekiwałem raportu Facebook’a, ale moje obawy zostały rozwiane. W ciągu ostatnich 12 miesięcy przychody Facebook’a wzrosły o 32,3%, co jest bardzo dobrym wynikiem. Wynika to częściowo z większej liczby użytkowników (wzrost o 28%), ale także ze wzrostu średniego przychodu na użytkownika o 3,6%; jest to stosunkowo niewielka liczba, która ma jednak wielką wagę pod względem wartości Facebook’a.
Prawda, jeden kwartał nie powie nam wszystkiego, ale jak do tej pory Facebook nie potrafił przekonać inwestorów i analityków, że jest w stanie skompensować straty w przychodach z reklam na komputerach stacjonarnych przychodami z tytułu użytkowników mobilnych. Raport o zyskach za III kw. może świadczyć o zmianie tej tendencji. Faktyczny wzrost średniego przychodu na użytkownika moim zdaniem jest mocnym sygnałem, zwłaszcza biorąc pod uwagę fiasko Google’a na tej linii.

Co dalej?

W chwili obecnej jestem dużo spokojniejszy niż do tej pory co do przychodów Facebook’a. Użytkowników przybywa, a coraz większa globalna popularność dostępu mobilnego zwiększa liczbę potencjalnych użytkowników Facebook’a na całej planecie. Pula rośnie! Pojawiają się też oznaki tego, że nowe inicjatywy się opłacają.
Zanim jednak pośpieszą się Państwo z inwestowaniem w Facebook’a, proszę wziąć pod uwagę moment. W poniedziałek uwolnionych zostanie 234 mln udziałów, co może wywrzeć presję na cenę akcji. Jakby tego było mało, kolejne 777 mln udziałów pojawi się na rynku w połowie listopada.

Wnioski

Przyjrzałbym się kupowaniu akcji Facebook’a, a raport zdecydowanie nie zmienił mojej opinii, chociaż kluczowe znaczenie ma odpowiednia chwila. Obym nie przegapił właściwego momentu.

Peter Bo Kiaer, analityk rynków akcji Saxo Bank