Na początek napłynęły słabe dane z Europy. Wskaźnik PMI dla strefy euro był najniższy od 2009 roku. Spadł również wskaźnik Ifo ze 101.4 we wrześniu do 100.0. Negatywne nastroje zostały zniwelowane przez relatywnie dobre dane ze Stanów. Amerykański indeks PMI w przemyśle wzrósł nieznacznie do 51,3 pkt. Bardzo dobre dane napłynęły natomiast z rynku nieruchomości, gdzie dynamika sprzedaży domów na rynku pierwotnym wyniosła 389 tysięcy wobec prognozy na poziomie 385 tysięcy. W rezultacie w środę giełdowe indeksy w Europie utrzymały kolor zielony: DAX wzrósł o 0.27%, CAC40 o 0.59%, a FTSE100 o 0.12%. Słabe dane doprowadziły do przeceny EUR. Kurs EURUSD poszybował w dół spadając do poziomu 1.2920. Dopiero sesja w Stanach pozwoliła EUR odrobić część start i kurs wzrósł do poziomów 1.2965.

Po godzinie 20.00, zgodnie z oczekiwaniami rynku, amerykański FOMC poinformował, że nie zmienia stóp procentowych w USA i podtrzymuje zapowiedzi o ich pozostawieniu na niskim poziomie do połowy 2015 roku. W efekcie giełdy za oceanem zakończyły dzień na lekkich minusach: DOW -0.2%, a S&P -0.3%.

Prawdziwym hitem dnia może okazać się informacja, że Grecja otrzymała dwa dodatkowe lata na przeprowadzenie reform, dokładnie tak jak chciał premier Samaras. Wczoraj informował o tym minister finansów Grecji Jannis Sturnaras. Informacja ta nie została jednak oficjalnie potwierdzona przez Unię.

Dziś uwaga inwestorów koncentrować się będzie wokół wspomnianych już rewelacji z Grecji. Dodatkowo należy zwrócić uwagę na następujące publikacje:
10:30 – Wlk. Brytania, dynamika PKB w III kw.
14:30 – USA, zmiana liczby osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych
14:30 – USA, zamówienia na dobra trwałego użytku we wrześniu
16:00 – USA, indeks podpisanych umów kupna domów we wrześniu

Maciej Jędrzejak