Zanim w centrum zainteresowania znalazły się banki centralne, Hiszpania sprzedała pulę średnioterminowych papierów dłużnych o wartości 4 mld euro. Koszt długu okazał się generalnie znacznie niższy niż na poprzednich aukcjach, co może sugerować że w ocenie inwestorów złożenie wniosku o wsparcie finansowe jest tylko kwestią czasu.

Odniesień i komentarza do sytuacji Hiszpanii spodziewano się ze strony Mario Draghiego na tradycyjnej konferencji po posiedzeniu EBC. Bank centralny zgodnie z oczekiwaniami nie zmienił zarówno głównej stopy procentowej, jak i depozytowej. Jest wątpliwe, aby taka decyzja została podjęta zanim przetestowany w praktyce zostanie program OMT. Mario Draghi wyraził pełną gotowość do wdrożenia programu, lecz warunkiem oczywiście jest oficjalny wniosek danego kraju. Dosyć wyraźnie podkreślał, że całość inicjatywy jest po stronie rządowej, a EBC zrobiło wszystko co mogło, aby ustabilizować sytuację i stworzyć odpowiednie warunki do gruntownych reform strukturalnych. 

Generalnie, wypowiedzi Mario Draghiego nie wniosły niczego nowego do obecnej sytuacji i uwaga uczestników powoli przenosiła się na dane zza oceanu i wieczorną publikację zapisków z posiedzenia FOMC. W tym miejscu należy się słowo wyjaśnienia, gdyż we wczorajszym komentarzu mylnie zostało zasugerowane, iż ta publikacja miała mieć miejsce w środę. Mimo to, jej znaczenie nie uległo zmianie i może to być kluczowy moment dzisiejszego dnia. 

W USA zanotowano w sierpniu silny spadek zamówień w przemyśle tj. o 5,2 proc. m/m (-5,5 proc. m/m prog), podczas gdy cotygodniowa liczba wniosków o zasiłki dla bezrobotnych wyniosła 367 tys. (370 tys. prog). 

W następstwie intensywnego testowania 1,2950 USD kurs EUR/USD ostatecznie sforsował główną strefę oporu 1,2950-1,2970 USD i po godzinie 16 za euro płacono niemal 1,30 USD. Jest to ważny moment, gdyż oznacza on wybicie ponad linię szyi formacji odwróconej głowy z ramionami. Teoretyczny zasięg ruchu wzrostowego znajduje się przy poziomie 1,3135 USD, lecz w najbliższych godzinach kluczowe jest utrzymanie kursu powyżej 1,2970 USD. Dynamika wybicia jest stosunkowo niewielka, co może świadczyć o niechęci do określenia zdecydowanego kierunku jeszcze przed wspomnianymi zapiskami. Niemniej, warto obserwować rynek EUR/USD, gdyż w scenariuszu spadkowym, powrót poniżej 1,2950 także może wygenerować silny sygnał z potencjałem do ruchu co najmniej w okolice 1,2870 USD. 

Na rynkach akcji ożywienie nastąpiło dopiero wraz z otwarciem giełd za oceanem, gdzie indeks S&P 500 od początku sesji dynamicznie zwyżkuje powyżej 1460 pkt. Tym samym przebita została krótkoterminowa linia trendu spadkowego, której nie udawało się pokonać od początku tygodnia. Otwiera to drogę do ponownego zmierzenia się z 1475 pkt i dopiero pokonanie tego poziomu stworzy szansę na silniejszą falę wzrostową. Reakcja na warszawskim parkiecie na te sygnały jest raczej ograniczona, a indeks WIG20 ponownie zawrócił do neutralnej strefy 2350-2400 pkt, lecz póki wsparcie 2340-2350 pkt jest utrzymane, średnioterminowa perspektywa pozostaje wzrostowa.

Sebastian Trojanowski