Nowe dane w sprawie Iranu

Jednym z taniejących surowców była wczoraj ropa naftowa. Kontrakty na ropę Brent potaniały o 1,59%, spadając poniżej 110 USD za baryłkę. Natomiast cena ropy West Texas Intermediate (WTI) spadła o 1,05%, kończąc wczorajszą sesję na poziomie 92,08 USD za baryłkę. Jak pokazały opublikowane wczoraj dane IntercontinentalExchange (ICE), w tygodniu zakończonym 18 września uczestnicy rynku redukowali długie pozycje na kontraktach na ropę Brent. Nie zmienia to faktu, że ilość długich pozycji i tak jest spora.

Może to wynikać z faktu utrzymujących się napięć politycznych wokół Iranu. Zaangażowanie tego kraju w program nuklearny spędza sen z powiek Amerykanom, którzy narzucają na ten kraj kolejne sankcje. Niewykluczone, że nowa porcja sankcji wejdzie w życie już niedługo, bowiem wczoraj amerykański Departament Skarbu poinformował o tym, że udało się oficjalnie powiązać irański państwowy koncern naftowy (National Iranian Oil Company – NIOC) z grupą IRGC (Islamic Revolutionary Guard Corps), oskarżaną przez Amerykanów o działania terrorystyczne i naruszanie praw człowieka.

To właśnie powiązanie NIOC z IRGC było jednym z czynników mających uzasadniać wprowadzenie sankcji uchwalonych przez amerykańskie władze w sierpniu br. Dowiedzenie związku pomiędzy tymi organizacjami otwiera Stanom Zjednoczonym furtkę do narzucenia kolejnych ograniczeń na zagraniczne banki utrzymujące relacje biznesowe z NIOC. Niemniej jednak, w praktyce ma to niewielkie znaczenie, bowiem wiele krajów na świecie zostało objętych wykluczeniem z ustanowionych przez USA sankcji. Wyłączenie z sankcji zostało w tym miesiącu przedłużone dziesięciu europejskim krajom oraz Japonii, a w przyszłym miesiącu prawdopodobnie zostanie ono przedłużone także Chinom i Indiom. Nie zmienia to faktu, że wiele krajów, mimo wyłączenia ich z amerykańskich sankcji, znacząco ograniczyło stosunki handlowe z Iranem ze względu na chęć utrzymania poprawnych relacji dyplomatycznych z USA.

Zamieszanie wokół Iranu dziś wspiera notowania ropy. Cena surowca odrobiła część wczorajszych strat. Niemniej jednak, na razie na rynku ropy naftowej można mówić co najwyżej o konsolidacji – najbliższym poziomem oporu jest rejon 94 USD za baryłkę. Strona popytowa nie wygląda na tyle silną, aby dała radę ten opór pokonać – jeśli nie pojawią się jakieś kolejne niepokojące informacje z Bliskiego Wschodu, to jest to mało prawdopodobne.

Pallad przeceniony o niemal 4%

Tymczasem liderem zniżek był wczoraj pallad. Notowania tego kruszcu spadły wczoraj o niemal 4%, a więc dużo bardziej niż ceny pozostałych metali szlachetnych (złoto: -0,50%; srebro: -1,61%; platyna: -0,85%).

Cena palladu dotarła wczoraj na koniec sesji do okolic 645 USD za uncję. W tym rejonie jako wsparcie działa linia 30-sesyjnej średniej ruchomej, która dziś odpiera siłę podaży. Niemniej jednak, dalsze poruszanie się notowań palladu będzie w dużej mierze zależało od kondycji światowej gospodarki, a zwłaszcza od sytuacji w sektorze motoryzacyjnym (bowiem największa część popytu na pallad jest generowana przez producentów katalizatorów samochodowych). Jeśli oczekiwania co do perspektyw tego rynku nie będą się polepszać, to cena palladu może nadal spadać – nie jest wykluczone, że dynamicznie. Jeśli wsparcie w okolicach 640-645 USD za uncję zostanie przełamane, to kolejną barierą dla podaży jest rejon 600-605 USD za uncję.

Dorota Sierakowska