Wczorajsza sesja na złotym przyniosła oczekiwaną realizacje części pokaźnych zysków z poprzedniego tygodnia. Polska waluta straciła ok. -0,35% nie naruszając jednak znaczących poziomów technicznych. Sygnał do zniżki na złotym pochodził z notowań eurodolara, który tracił po tym jak Peter Gauweiler, przedstawiciel niemieckiej partii CSU, zgłosił skargę to FTK (Federalny Trybunał Konstytucyjny) odnośnie oczekiwanej już jutro decyzji Trybunału dotyczącej ESM. Rynek oczekuje jednak, iż FTK wyrazi pozytywną decyzję o ESM, co pozwoli na inicjację programu interwencji EBC na rynku europejskiego długu. Pomimo spadków, zarówno na złotym jak i na szerokim rynku, zniżka ta wydaje się ograniczona nadziejami na jutrzejszą decyzję FTK oraz czwartkowe zakończenie posiedzenia FOMC.

Wśród wydarzeń krajowych warto przyjrzeć się dwóm doniesieniom. W wywiadzie dla Reutera przedstawicielka RPP, Zyta Gilowska, powiedziała, iż radykalne obniżenie kosztów kredytu znacząco nie pomogą PKB. Dodatkowo decydent zaznaczyła, że łagodniejszy ton wrześniowego komunikatu nie zapowiada cięć w październiku, jednak obniżki stóp w niedalekiej przyszłości nie są wykluczone. Wypowiedz ta pokrywa się z słowami Marka Belki po ostatnim posiedzeniu, który zaznaczył, iż duże znaczenie dla członków RPP będzie miała publikacja prognoz makroekonomicznych NBP w listopadzie. To właśnie wtedy najbardziej prawdopodobnym wydaje się decyzja o rozpoczęciu cyklu obniżania stóp procentowych w Polsce.

Drugim istotnym wydarzeniem była udana aukcja polskiego długu na rynku amerykańskim. Polska sprzedała papiery za 2 mld $ przy popycie rzędu 8 mld $. Uzyskana rentowność 3,175% (10-letnie instrumenty) jest najniższą jaką udał się uzyskać na rynku amerykańskim w historii tych aukcji. Resort ocenił, iż inwestorzy wierzą w dalszy wzrost cen polskiego długu. Z rynkowego punktu widzenia powodzenie tej aukcji nie może dziwić ponieważ w ostatnich miesiącach to właśnie popyt z zagranicy obniżył rentowności polskiego długu do wieloletniego minimum. Dodatkowo oczekiwane luzowanie polityki monetarnej wspiera aktualną atrakcyjność polskich obligacji na rynku.

W trakcie dzisiejszej opublikowany zostanie bilans płatniczy przygotowany przez GUS (godz. 14:00) za lipiec, gdzie oczekuje się deficytu na poziomie -1300 mln EUR. Nie warto jednak oczekiwać, iż odczyt ten znacząco wpłynie na notowania złotego, gdzie inwestorzy podatni będą głównie na kształtowanie się nastrojów na szerokim rynku. A tam wydarzeniami sesji będą spotkania euro-decydentów na linii Rajoy – Katainen oraz Samaras – Draghi. Szczególnie istotne będzie to drugie rozpatrywane w świetle ostatnich problemów Grecji z przygotowaniem zakładanych reform (sprzeciw kontrolerów Troiki oraz wczorajszy brak porozumienia z partiami koalicyjnymi).
Z rynkowego punktu widzenia złoty co do pipsa dotarł do zakładanego poziomu 4,125 EUR/PLN. Potencjalne dalsze spadki ograniczane są przez wyczekiwanie na decyzję FTK dot. ESM i nadzieje związane z czwartkowym posiedzeniem FOMC, stąd w dalszym ciągu zakładać można oscylowanie kursu w ramach 4,08 – 4,125 EUR/PLN.

Konrad Ryczko