Program ma być rozwiązaniem uruchamianym przez EBC w zależności od potrzeb. Decydenci nie przewidują wprowadzania żadnych limitów rentowności lub spreadów.

Planowane interwencje będą sterylizowane w celu zapobieżenia wzrostowi inflacji w strefie euro. Kluczowym dla powodzenia takiego programu będzie jednak obwarowanie potencjalnego skupu obligacji warunkami dotyczącymi wprowadzania reform w kraju objętym interwencją. Stąd reakcje rynku na plotki i nieoficjalne doniesienia prasowe są przedwczesne. Biorąc pod uwagę dotychczasowe doświadczenia rynku ze „współpracy” z Mario Draghi’m, rozsądek nakazuje poczekać z decyzjami inwestycyjnymi do czasu oficjalnego ogłoszenia szczegółów planu przez EBC. W przeciwnym wypadku możemy stać się ofiarami kolejnej rozgrywki PR-owej ze strony szefa Europejskiego Banku Centralnego.

Środowe notowania, zdominowane opisanymi oczekiwaniami, były bardzo niejednoznaczne. DAX wzrósł o +0,46%, CAC40 +0,20%, natomiast FTSE100 spadło o -0,25%. Podobne niezdecydowanie widoczne było w Stanach, gdzie S&P spadł o -0.11%, a DOW wzrósł o +0,09%.

Medialne doniesienia na temat szczegółów programu skupu obligacji wywołały ponownie fale zakupów na parze EURUSD. Umocnienie euro rozpoczęło się na poziomie 1.2502 a zakończyło przy 1.2623. Ten ruch wywołał spore zamieszanie wśród eurosceptycznych inwestorów.

Mimo, że dziś na rynek wpłynie zestaw ciekawych danych ekonomicznych, takich jak amerykański ISM, cotygodniowe dane dotyczące rynku pracy w USA, zamówienia w niemieckim przemyśle czy europejskie PKB to jednak wszyscy inwestorzy będą czekać na wystąpienie szefa EBC oraz szczegóły tak bardzo oczekiwanego planu ratunkowego dla pogrążonej w kryzysie Europy. Czy będzie kolejne rozczarowanie czy faktyczne działania? Dowiemy się tego już za kilka godzin.

Maciej Jędrzejak