Dzisiejsza sesja rozpoczęła się od publikacji danych o sprzedaży detalicznej w Japonii. Poprzedni odczyt pokazał 2 proc. r/r na plusie. Sprzedaż spadła do poziomu -0,8 proc. r/r. Trzecia gospodarka na świecie zaczyna odczuwać kłopoty w Europie i Chinach, a także wpływ kurczących się inwestycji w odbudowę infrastruktury po trzęsieniu ziemi z wiosny 2011r. Z Niemiec napłyną informacje o wysokości stopy bezrobocia.

Analitycy nie przewidują większych zmian i spodziewają się pozostania tej wartości na poziomie z poprzedniego miesiąca tzn. 6,8 proc. Niemcy w obliczu wysokiego bezrobocia w Grecji i Hiszpanii, korzystają z napływu emigrantów, którzy opuszczając swoje kraje i przyjeżdżając m.in. do naszych sąsiadów do pracy i przywożą swoje oszczędności. Szacuje się, że ok. połowa pieniędzy wywiezionych ostatnio z Grecji trafiła właśnie do Niemiec. O 10:00 GUS poda dane o polskim PKB za II kwartał tego roku. Spodziewana wartość to 2,9 proc. r/r. Poprzedni odczyt wynosił 3/5 proc. r/r.

Tuż przed południem najważniejsze dane ze strefy euro. Indeks nastrojów konsumentów i producentów. Ci pierwsi po ostatniej publikacji na poziomie -21,5 pkt. oceniają sytuacje jako gorszą. Indeks nastrojów konsumenckich ma spaść o kolejny punkt do poziomu -22,8 pkt. Tak samo przedstawia się sytuacja wśród producentów. Poprzedni odczyt -15 pkt. według przewidywań spadnie do poziomu – 15,3 pkt. Spadająca konsumpcja i mają być głównym powodem spowolnienia gospodarczego w najbliższych miesiącach. 

W USA dane - raz lepsze, raz gorsze. Poprawie uległy ostatnie dane z rynku nieruchomości. Dzisiaj poznamy wnioski o zasiłki dla bezrobotnych. Spodziewana wartość 370 tys. Ma być nieznacznie lepsza od ostatniej, 372 tys. Popołudniu poznamy też zmiany w wielkości dochodów i wydatków amerykanów. Same dochody maja nieznacznie zmaleć z 0,5 proc. m/m do 0,3 proc. m/m. Wydatki powinny się zwiększyć z wartości 0 w poprzednim miesiącu do 0,4 proc. m/m w lipcu. 

Na giełdach mieszane uczucia. Niemiecki DAX zakończył dzień na poziomie ze środy. To samo było w USA. Down Jones zamknął się w okolicach 0. S&P500 tak samo. Nad Wisłą osłabiający się złoty spowodował spadek głównego indeksu WIG20 o -0,79 proc., który był jednym ze słabszych rynków w Europie. Spadek zanotowali też wyspiarze. Londyn zamknął dzień na -0,6 proc. minusie.

Michał Chudy