Wczorajsze zachowanie się giełd światowych i dzisiejszy poranek nie pozostawiają złudzeń, że do inwestorów docierają kolejne informacje o trudnej sytuacji w krajach Unii Europejskiej i pogarszających się nastrojach wśród ich mieszkańców. Wczorajsze agencje telewizyjne pokazywały protesty w Hiszpanii, gdzie głównie górnicy przy aplauzie zgromadzonych na ulicach Madrytu mieszkańcach, przeszli przez centrum metropolii.

Związki zawodowe wypowiedziały wojnę rządowi Hiszpanii i nie słuchają już wypowiedzi polityków zapewniających o konieczności wprowadzania kolejnych cięć wydatków. Jak to określił jeden z uczestników marszu, "rząd nie chce z nami rozmawiać, nie chciał z nami negocjować dlatego wypowiadamy mu wojnę". Hiszpański sektor bankowy dostał we wtorek pierwsze 30 mld na utrzymanie płynności hiszpańskich banków. Mieszkańców to jednak nie ucieszyło, ponieważ pomoc dla banków w niczym nie poprawia położenia zmęczonych kryzysem Hiszpanów. Co czwarty młody człowiek nie ma pracy i w najbliższym roku nie widzi szans na jej znalezienie. Niepokoje społeczne nabierają coraz większych rozmiarów i nikt nie jest w stanie przewidzieć, do czego mogą doprowadzić przeciągająca się trudna sytuacja w najbardziej zadłużonych krajach.

Banki centralne z Japonii i Korei Południowej w czwartek zaskoczyły inwestorów poluzowaniem polityki pieniężnej, a dzień wcześniej w Brazylii, po ósmej obniżce z rzędu, stopy spadły rekordowo niskiego poziomu 8 proc.

Bank Japonii zwiększył program wykupu aktywów od prywatnych podmiotów o 5 bn jenów (ok. 63 mld USD). Środki zostaną przeznaczone na kupno krótkoterminowych obligacji skarbowych. To podobne posunięcie do ubiegłotygodniowej decyzji Banku Anglii, który również nie jest w stanie obniżać stóp procentowych z obecnych poziomów i od dłuższego czasu usiłuje poprawić płynność banków i ożywić akcję kredytową poprzez odkupowanie od nich aktywów.

Głównym celem luzowania polityki pieniężnej przez Japonię jest osłabienie jena (najmocniejsza waluta w ciągu ostatnich 3 miesięcy), który utrudnia funkcjonowanie eksporterom. Problem z tzw. ilościowym luzowaniem polityki pieniężnej polega na tym, że pieniądze z banku centralnego, ze względu na trwający proces odlewarowania (zmniejszania obciążenia długiem) firm i gospodarstw domowych, nie trafiają do realnej gospodarki w postaci kredytów, ale są przeznaczane przez banki na kupno najbezpieczniejszych aktywów. Stąd m.in. podczas wczorajszych aukcji dziesięcioletnich obligacji USA i Niemiec ustalone zostały najniższe rentowności w historii (odpowiednio 1,45 proc. i 1,31 proc.).

Dziś w kalendarium dane ze strefy euro o produkcji przemysłowej. Spodziewany jest spadek dynamiki do – 3 proc. r/r, ( poprzednio -2,3 proc. r/r ). O godzinie 14:30 z USA napłyną informacje o ilości nowych wniosków ludzi pobierających zasiłek dla bezrobotnych. Poprzedni odczyt był na poziomie 374 tys. Analitycy prognozują spadek do 370 tys., co nie powinno mieć dużego wpływu na dalszy ciąg notowań.

Michał Chudy