Rano przebity został opór 1,2550 stojący na drodze do poziomu 1,26. Zakończenie tygodnia poniżej okrągłej bariery będzie silnym sygnałem zwiastującym dalsze spadki kursu EUR/USD. 

Niemcy: nastroje  konsumentów lepsze niż przedsiębiorców
Wczorajsze, bardzo słabe odczyty PMI przyśpieszą obniżki stóp procentowych w Eurolandzie, a już teraz znalazły odzwierciedlenie w wyraźnym pogłębieniu spadków spreadu wartości swapów stopy procentowej (EUR 2Y – USD 2Y). W maju pogorszeniu uległy nastroje niemieckich przedsiębiorców (oddawane przez indeksy Ifo i PMI), z kolei w czerwcu sentyment wśród konsumentów obrazowany wskaźnikiem Gfk utrzyma się wyraźnie powyżej długoterminowej średniej. 

Siłą niemieckiej gospodarki, która odpowiada za około 28 proc. PKB całego Eurolandu wobec bliskiej zera dynamiki eksportu netto będzie w najbliższych kwartałach popyt wewnętrzny, w tym konsumpcja prywatna wspierana przez najniższe od zjednoczenia kraju bezrobocie.Po drugiej stronie Atlantyku, wskaźniki sentymentu gospodarstw domowych pozostają pod korzystnym wpływem spadających cen paliw. Z kolei negatywnie oddziałuje na nie kryzys zadłużeniowy na Starym Kontynencie i wyhamowanie poprawy kondycji rynku pracy, które obrazowane jest choćby przez zatrzymanie spadków publikowanej co czwartek liczby nowo zarejestrowanych bezrobotnych. Warto jednak odnotować, że od grudnia każdy finalny odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan przynosił rewizje w górę wstępnej publikacji, która za maj przybrała wartość 77,8 punktów. 

Polska: wpływ LTRO widoczny już tylko na rynku długu
W tym tygodniu minęło pół roku od pierwszej operacji LTRO. Ostatni wybuch awersji do ryzyka sprawił, że ich pozytywny wpływ na rodzimy rynek akcji i złotego został właściwie zniwelowany. Indeksy  WIG i WIG 20 są w okolicach dołków z grudnia. Za euro obecnie płacimy około 10 groszy, a za dolara mniej więcej 5 groszy więcej niż kiedy po raz pierwszy banki otrzymały od ECB gigantyczny zastrzyk płynności pod postacią trzyletnich niskooprocentowanych pożyczek.  Także stawki CDS na rodzimy dług przybierają wartości zaledwie kilka procent niższe niż w grudniu ubiegłego oku.

Ciekawie kształtuje się natomiast sytuacja na rodzimym rynku obligacji. Ze względu na zmiany wyceny przyszłych stóp procentowych przez rynek pieniężny, które dokonały się na przestrzeni ostatnich miesięcy warto jednak zamiast do rentowności, odnieść się do statystyki z-spread, która oddaje poziom  premii za ryzyko inwestycji w papiery dłużne. Okaże się, że w przypadku benchmarkowych dziesięciolatek premia ta jest mimo gwałtownych wzrostów obserwowanych od połowy maja wciąż o około 35 proc. niższa niż pod koniec ubiegłego roku.

Taki stan rzeczy jest w zgodzie z danymi NBP dotyczącymi wartości inwestycji portfelowych w rodzime papiery dłużne i jest zarazem korzystny z punktu widzenia strategii zarządzania krajowym długiem. Jednak spadek premii za ryzyko będący pochodną napływu kapitału nie idzie w parze z poprawą postrzegania perspektyw rodzimej gospodarki, co oddawałyby równie mocne spadki stawek CDS. 

Istnieje zatem zagrożenie, że jeśli awersja do ryzyka utrzymywać się będzie na wysokim poziomie przez długi czas (lub gwałtownie wzrośnie) część inwestorów zdecyduje się  wycofać kapitał z rodzimego rynku (zaliczanego przecież do grupy emerging markets), co będzie negatywnie oddziaływać na siłę złotego, który obok forinta należy do najbardziej wrażliwych na zmiany sentymentu walut państw wschodzących. Poznaliśmy również ważne dane z rodzimej gospodarki: stopę bezrobocia oaz sprzedaż detaliczną w kwietniu. Więcej ma temat odczytów w Komentarzach do danych. 

Złoty od rana zyskuje na wartości, a waluty regionu choć umacniają się raczej umiarkowanie, to i tak są dziś najsilniejsze w grupie emerging markets. Kurs EUR/PLN zniżkował rano do poziomu 4,34 i zbliżył się do wczorajszych dołków stanowiących najbliższe wsparcie. Z kolei kurs USD/PLN spada o około 2 gorsze i około godziny 10:00 znajduje się na poziomie 3,46. Korzystna sytuacja na rynku długu PIIGS i około 1- proc. wzrosty na GPW i zachodnioeuropejskich parkietach to środowisko, które sprzyjać będzie kontynuacji aprecjacji złotego.

Bartosz Sawicki