Reklama

- I Smith i Ricardo i Friedman na czele chicagowskiej szkoły też twierdzili, że są takie ryzyka prawne, które mogą powodować, iż mechanizmy rozwojowe gospodarki rynkowej będą hamowane albo niszczone – mówi prof. Leszek Pawłowicz koordynator Europejskiego Kongresu Finansowego w rozmowie z redaktorem naczelnym Dziennika Gazety Prawnej Krzysztofem Jedlakiem.

Pawłowicz twierdzi, że tak sytuacja ma miejsce w każdej gospodarce rynkowej, również dzisiaj, kiedy mamy do czynienia z ochroną praw konsumenta, gdzie przez konsumentów rozumie się tych którzy wzięli kredyty we frankach szwajcarskich i tych którzy poniosą za to konsekwencje, np. inni konsumenci np. którzy są deponentami i trzymają oszczędności w bankach.

Czasem w dobrej wierze ochrony nad kredytobiorcami niszczy się prawa innych osób oszczędzających, czy też podatników. Teraz mamy do czynienia z taką sytuacją i musi wkroczyć państwo i dokonać pewnych korekt w tym mechanizmie, tak żebyśmy wszyscy nie wpadli w czarną dziurę – mówi Pawłowicz.

Jakie rozwiązania wchodzą w grę, by pogodzić uzasadnione roszczenia i pretensje kredytobiorców, ryzyko systemowe interesy innych konsumentów? Ekspert twierdzi, że w sytuacji, gdy mamy do czynienia z ryzykiem systemowym i kosztami, musimy je rozłożyć na trzy strony: konsumentów, banki i państwo.

- Najlepiej zrobić to w oparciu o ugody – mówi koordynator Europejskiego Kongresu Finansowego.