Od jutra posiadacze prawie dwóch milionów kredytów hipotecznych w złotych mogą występować do banków o czasowe zawieszenie spłaty. W piątek wchodzi bowiem w życie ustawa o pomocy kredytobiorcom dotkniętym podwyżkami stóp procentowych dokonywanymi przez Narodowy Bank Polski.

Uprawnienie do wakacji kredytowych nie zależy od sytuacji finansowej klientów. Bankowcy krytykowali to rozwiązanie jako zbyt szerokie. Bo portfel hipotek - nawet po serii podwyżek stóp - zachowuje wysoką jakość. Udział złych kredytów jest nadal niewielki.

Reklama

Wakacje kredytowe będą dla banków kosztowne, ale zabezpieczą przed wzrostem udziału należności zagrożonych. I to nie tylko w segmencie mieszkaniowym. Posiadający prawo do zawieszenia spłat w skali miesiąca płacą bowiem 3,3 mld zł rat hipotek, ale też 1,2 mld zł rat kredytów innego typu.

W krajowych bankach nie ma problemu z niespłacanymi kredytami. Tak wynika z danych prezentowanych przez monitorujące sektor instytucje państwowe i komercyjne. - Jakość portfela nie wygląda źle, a wręcz zaskakująco dobrze. Prawie we wszystkich kategoriach, zarówno we wczesnych przeterminowaniach, jak i w dłuższych, jesteśmy lepsi niż przed pandemią - ocenił w środę Mariusz Cholewa, prezes Biura Informacji Kredytowej.

Reklama

Trudności od lutego

Wzrost udziału złych kredytów wiąże się zwykle z dwoma zjawiskami, z którymi właśnie mamy do czynienia: pogorszeniem koniunktury i wzrostem stóp procentowych. Udział złych kredytów w ogólnej wartości należności od sektora niefinansowego, czyli firm i klientów indywidualnych, wynosił w maju 5,6 proc. To dane Komisji Nadzoru Finansowego dotyczące należności zakwalifikowanych do tzw. trzeciego, najgorszego koszyka. Pierwszy to kredyty pracujące, drugi dotyczy należności, w stosunku do których pojawiają się niewielkie opóźnienia albo wątpliwości, czy będą spłacane. Rok wcześniej ten udział był o 1 pkt proc. wyższy.
W portfelu obejmującym należności od gospodarstw domowych było to 5,1 proc. wobec 5,8 proc. rok wcześniej. Niewielki spadek dotyczył również udziału złych kredytów mieszkaniowych. W maju stanowiły one 2,3 proc. tego portfela. Dlatego, pomimo wzrostu stóp procentowych, przedstawiciele sektora bankowego sceptycznie podchodzili do rządowego projektu powszechnych wakacji kredytowych. Jutro wchodzi w życie ustawa, która pozwala na zawieszenie do końca przyszłego roku płatności ośmiu rat kapitałowo-odsetkowych hipotek zaciągniętych na zaspokojenie własnych potrzeb mieszkaniowych.
João Brás Jorge, prezes Banku Millennium, stwierdził we wtorek, że lepsze byłoby wykorzystanie rozwiązania, które wprowadzono po wybuchu pandemii. Wówczas wakacje kredytowe polegały na odroczeniu rat na maksymalnie sześć, a później dziewięć miesięcy. Mariusz Cholewa podczas środowego webinarium dla dziennikarzy zaznaczył, że w porównaniu z końcem 2021 r. niemal w każdej kategorii kredytów nastąpiło niewielkie pogorszenie wskaźników jakości. Dodał jednak, że po części to efekt statystyczny.
- Duże znaczenie ma baza. Udział przeterminowań rośnie tam, gdzie mamy spadki sprzedaży - stwierdził. Równocześnie maj i czerwiec były pierwszymi miesiącami od lata 2020 r., w których wartość nowych przeterminowań większych niż trzymiesięczne w hipotekach przekraczała 250 mln zł. Oznacza to, że ci klienci przestali spłacać kredyty w lutym albo marcu, kiedy podstawowa stopa procentowa Narodowego Banku Polskiego wynosiła 2,75-3,5 proc. Obecnie jest to już 6,5 proc.

Popyt może zmaleć

Podwyżki stóp procentowych zwiększyły skłonność klientów do wcześniejszego spłacania kredytów. Według BIK w czerwcu po raz pierwszy częściowe nadpłaty i wcześniejsze spłaty całości kredytów przekroczyły 6 mld zł. To trzy razy więcej niż rok wcześniej. Zdaniem szefa BIK pieniądze zaoszczędzone dzięki wakacjom kredytowym będą w części wykorzystywane na nadpłaty hipotek (pozwoli to w przyszłości oszczędzić na odsetkach), ale mogą też pójść na zmniejszenie zadłużenia z tytułu innych kredytów. Dlatego Mariusz Cholewa jest zdania, że wakacje kredytowe poprawią jakość portfela. I to nie tylko hipotecznego, bo mogą też ograniczyć popyt na inne typy kredytów.
W czerwcu wartość rat hipotek, które mogą być przedmiotem wakacji kredytowych, wyniosła według BIK 3,3 mld zł. Klienci spełniający warunek skorzystania z tej formy pomocy mieli wtedy również do zapłacenia ponad 1,2 mld zł rat innego typu kredytów. Raty od potencjalnych beneficjentów stanowiły ponad połowę łącznej kwoty, jaką mieli w ubiegłym miesiącu przekazać bankom kredytobiorcy.
Możliwość skorzystania z wakacji ma 3,4 mln osób spłacających w sumie prawie 2 mln kredytów mieszkaniowych o wartości 392 mld zł. NBP kalkulował, że rządowe wakacje kredytowe będą oznaczały dla sektora koszt rzędu 20 mld zł. Wiąże się on z koniecznością przeszacowania bieżącej wartości hipotek. Odbije się to na wynikach sektora w III kw. Finalna kwota będzie zależała od tego, jaka część kredytobiorców zdecyduje się na skorzystanie z rozwiązania zaproponowanego przez rząd.
W pakiecie działań, które mają pomóc klientom zmagającym się z podwyżką oprocentowania hipotek, znalazło się również zwiększenie Funduszu Wsparcia Kredytobiorców z dotychczasowych 600 mln do 2 mld zł. Może on czasowo przejąć spłacanie rat hipotek kredytobiorców w trudnej sytuacji (pomoc trzeba później stopniowo zwrócić) oraz zastąpienie stawek WIBOR nowym wskaźnikiem o bardziej transakcyjnym charakterze. ©℗
Osiem rat do zawieszenia
Uprawnieni do skorzystania z wakacji kredytowych są klienci spłacający kredyt hipoteczny w złotych, zaciągnięty na własne potrzeby mieszkaniowe. Oznacza to, że przerwy w spłacie nie mogą dokonać kredytobiorcy frankowi ani osoby, które kredyt zabezpieczony hipoteką wykorzystały w celach inwestycyjnych, np. aby kupić mieszkanie na wynajem. Nie ma innych warunków uprawniających do zawieszenia spłaty kredytu. Nie ma znaczenia jego wysokość ani sytuacja finansowa klienta.
Wniosek o zawieszenie spłaty należy złożyć przed terminem płatności raty. Ustawa mówi, że zawieszenie następuje z dniem doręczenia wniosku bankowi. Składanie dokumentu powinno być możliwe w internetowym serwisie transakcyjnym i w placówkach banków. W tym roku wakacje kredytowe będą dotyczyły raty sierpniowej i wrześniowej oraz za dwa miesiące w IV kw. W przyszłym roku przerwa będzie mogła objąć jedną ratę w każdym kwartale. „Okresu zawieszenia spłaty kredytu nie wlicza się do okresu kredytowania. Okres kredytowania oraz terminy przewidziane w umowie ulegają przedłużeniu o okres zawieszenia spłaty kredytu” - mówi ustawa.
Hipoteki / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe
Kredyty z opóźnieniami w spłacie (mld zł) / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe