Kiedy Polska dogoni Niemcy? To pytanie zadajemy sobie regularnie od 1989 r. To dogonienie – deklaratywnie niezbyt lubianego – zachodniego sąsiada stało się dla nas celem, obietnicą i fetyszem w jednym, a osiągnięcie tamtejszego poziomu PKB na głowę miałoby nam automatycznie zapewnić zachodni dobrobyt i długie życie.
W ciągu ostatnich trzech dekad Polska zmieniła się nie do poznania, standard życia wzrósł drastycznie, jednak wymarzona konwergencja ekonomiczna z Europą Zachodnią nadal się nie dopełniła. Powoli zaczyna do nas docierać brutalna prawda, że sąsiadów zza Odry prawdopodobnie nie dościgniemy nigdy. Tyle że gdyby się dobrze zastanowić, to osiągnięcie niemieckiego PKB na głowę nie jest nam… do niczego potrzebne. Można stworzyć nad Wisłą kraj dobry do życia, nie będąc jednym z najbogatszych państw świata, tak jak zrobiło to wiele innych państw, które nie miały aż tak wygórowanych ambicji.