105,6 mln zł w końcu ubiegłego roku znajdowało się na koncie Funduszu Edukacji Finansowej. Został on powołany nowelizacją ustawy o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego z 2018 r. „Działalność Funduszu Edukacji Finansowej ma się przyczynić do zwiększenia bezpieczeństwa obywateli w kontekście podejmowania decyzji finansowych, w tym decyzji inwestycyjnych” - czytamy na stronie rzecznika finansowego, któremu podlega FEF.
Z potrzeby położenia większego nacisku na edukację zdano sobie sprawę po serii afer finansowych, w których Polacy stracili setki milionów złotych. Przed dekadą głośna była sprawa Amber Gold ze stratami klientów przekraczającymi 800 mln zł. Dla powołania funduszu edukacyjnego decydujące znaczenie miała afera firmy windykacyjnej GetBack, w której straty inwestorów sięgnęły 2,5 mld zł. Nie brakuje przykładów osób, które wpadły w pętlę zadłużenia albo padają ofiarą nieuczciwych doradców obiecujących oddłużenie. Nawet w ostatnich dniach Centralne Biuro Antykorupcyjne informowało o kolejnych zatrzymaniach w sprawie dotyczącej piramidy finansowej, w ramach której oferowane były obligacje firm z różnych branż.