Pod uwagę wzięliśmy średnią z pierwszych dziewięciu miesięcy tego roku w firmach zatrudniających co najmniej 10 osób. Porównaliśmy te dane z analogicznym okresem ubiegłego roku. Co najmniej 10-proc. wzrost płac zanotowano w 12 branżach, w których pracowało we wrześniu ponad 1,2 mln osób. To głównie branże produkcyjne - od przemysłu skórzanego przez odzieżowy i meblowy aż do metali i wyrobów z metali. Na tej liście jest również zakwaterowanie i gastronomia czy handel hurtowy.
Na ogół wysoki wzrost przynajmniej w części wynika ze statystycznego efektu bazy: zatrzymanie gospodarki wiosną zeszłego roku w reakcji na pierwszą falę pandemii spowodowało hamowanie lub wręcz spadek wynagrodzeń tam, gdzie płaci się za faktycznie wykonaną pracę. Tegoroczny powrót do normalności wystarcza do wykazania dużej dynamiki, a przynajmniej do wyprzedzenia wzrostu cen. Średnia inflacja w pierwszych trzech kwartałach tego roku wyniosła 4,2 proc.
WZROST ŚREDNIEJ PŁACY W SEKTORZE PRZEDSIĘBIORSTW / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe
Ale w kilku branżach, w których firmy z sektora przedsiębiorstw zatrudniają prawie 800 tys. osób, wzrost przeciętnej płacy w okresie styczeń- -wrzesień nie przekroczył 6 proc. Inflacja „zjadła” największą część wzrostów w przemyśle tytoniowym, gdzie dynamika wynagrodzeń wyniosła 4,7 proc. Dotyczy to tylko kilku tysięcy zatrudnionych. Niewiele lepiej (wzrost o 5,5 proc.) było w przemyśle spożywczym, gdzie pracuje prawie 400 tys. osób, czy w zatrudniającej niemal 150 tys. ludzi logistyce (wzrost o 5,9 proc.).
Biorąc pod uwagę sam wrzesień, w kilku branżach wzrost płac nie dogonił inflacji. Ceny poszły w górę o 5,9 proc., gdy w przemyśle tytoniowym wzrost średniej płacy nie przekroczył 2 proc., w motoryzacji wyniósł niewiele ponad 3 proc., a w branży energetycznej - 4 proc. ©℗