Ceny ropy naftowej niedawno sięgnęły najwyższych od dwóch lat poziomów. W końcu się jednak ustabilizowały na poziomie ok. 75 dol. za baryłkę. Rynek czeka teraz na decyzje grupy OPEC+, której posiedzenie zaplanowane jest na najbliższy czwartek. Najwięksi gracze na rynku ropy mają określić nowe poziomy produkcji surowca, by zaspokoić popyt rosnący wraz z ożywieniem gospodarczym. Analitycy twierdzą jednak, że choć najprawdopodobniej dojdzie do zwiększenia wydobycia, to nie na tyle, by ceny znacząco spadły.
Rekordowe stawki za ropę wpisują się w tendencję na całym rynku surowców. Ceny wielu z nich w maju biły rekordy. Okazały się tak wysokie, że interwencję ogłosił chiński rząd. Zapowiedział uelastycznienie w handlu rezerwami strategicznymi i organizację aukcji miedzi, aluminium czy cynku.