Reklama

Wniosek I prezes SN obejmuje sześć pytań, w których poruszana jest m.in. kwestia przewalutowania kredytu.

Jak podkreślono, odpowiedzi na przedstawione pytania powinny w kompleksowy sposób "rozstrzygnąć najpoważniejsze kontrowersje", jakie ujawniły się na tle praktyki orzeczniczej w kwestii kredytów walutowych. "Jak wszyscy wiemy, najwięcej uwagi poświęcane jest tzw. kredytom frankowym" – dodał na piątkowym briefingu rzecznik SN.

"Pierwsze trzy pytania dotyczą rozstrzygnięcia wątpliwości co do sytuacji, w której istotne postanowienia umowy kredytu zostaną uznane za niedozwolone postanowienia, za tzw. klauzule abuzywne" - tłumaczył Stępkowski.

I prezes SN zapytała, czy w razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie wiąże konsumenta, możliwe jest przyjęcie, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów.

W razie przeczącej odpowiedzi na to pytanie Izba Cywilna będzie musiała się zająć się kwestią, czy w razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej umowa może wiązać strony w pozostałym zakresie. Osobno rozpatrywana będzie kwestia kredytu indeksowanego, a osobno - kwestia kredytu denominowanego.

Kolejne trzy pytania odnoszą się do sytuacji, w której stwierdzona zostałaby nieważności lub bezskuteczności umowy. Pierwsze z nich dotyczy tego, czy w przypadku konieczności zwrotu świadczeń należy stosować tzw. teorię salda, według której obowiązek zwrotu obciąża tylko tę stronę, która uzyskała większą korzyść, czy też teorię dwóch kondykcji, zgodnie z którą zwroty dokonywane są niezależnie przez dwie strony.

I prezes SN zapytała również, czy termin przedawnienia się roszczeń banku, który udzielił kredytu, biegnie od momentu, w którym ten dokonał wypłaty. Ostatnia kwestia dotyczy tego, czy w przypadku zwrotu nienależnych świadczeń jedna ze stron może domagać się tzw. wynagrodzenia za korzystanie ze środków pieniężnych, z których druga strona korzystała w czasie, kiedy umowa nie była jeszcze kwestionowana.

Pytany, jakie konsekwencje będzie miała podjęta uchwała, sędzia Stępkowski wskazał, że "przede wszystkim sądy będą wiedziały, jak orzekać". "Będą wiedziały, jakie jest stanowisko Sądu Najwyższego i będą mogły kierować się tym stanowiskiem przy rozstrzyganiu sporu między poszczególnymi stronami. To powinno przełożyć się na sprawność i szybkość postępowań sądowych" - wskazał. Jak dodał, uchwała podjęta przez całą Izbę SN ma moc zasady prawnej i zacznie obowiązywać zaraz po jej podjęciu.

"W tej chwili, jeżeli posłużymy się przykładem warszawskiego Sądu Okręgowego, bodajże 50 proc. wpływu, który odnotuje ten sąd, są to sprawy frankowe" - wskazał sędzia, podkreślając, że stanowią one "duży problem orzeczniczy", zwłaszcza w większych miastach. Sędzia nie był w stanie stwierdzić, czy uchwała Izby Cywilnej może doprowadzić do wznowienia części ze spraw. "Wykluczyć tego nie można, ale też jest możliwość występowania chociażby ze skargą nadzwyczajną, są różnorakie możliwości - wszystko zależy od okoliczności konkretnej sprawy" - podkreślił.

Posiedzeniu, które zgodnie z zarządzeniem I prezes SN ma odbyć się 25 marca, będzie przewodniczyć ona sama. Na sprawozdawcę wyznaczono sędzię Joannę Misztal-Konecką. Ze względu na "społeczną doniosłość zagadnienia" I prezes SN zwróciła się do prezesa Izby Cywilnej o rozważenie wyznaczenia drugiego sprawozdawcy.