Słowacja pożegnała się w sylwestra z koroną i w Nowy Rok dołączyła jako 16. kraj do Eurolandu, gdzie wspólnej waluty używa już 329 mln Europejczyków.
W poniedziałek Komisja Europejska ogłosiła, że już połowa Słowaków ma w swych portfelach tylko lub prawie tylko euro, a wymiana słowackiej korony na euro przebiega płynnie i bez problemów.
Uroczystości organizowane przez premiera Słowacji Roberta Fico odbędą się w Słowackim Teatrze Narodowym w Bratysławie.
Mają w nich wziąć udział - obok Donalda Tuska - także premierzy: Czech - Mirek Topolanek, Węgier - Ferenc Gyurcsany, Słowenii - Borut Pahor, Łotwy - Ivars Godmanis, Malty - Lawrence Gonzi, Luksemburga - Jean-Claude Juncker oraz kanclerz Austrii Werner Faymann i prezydent Cypru Dimitris Christofias.
Aby zastąpić złotówkę euro, trzeba zmienić konstytucję, a to - przy obecnym układzie sił w parlamencie - nie uda się bez głosów Prawa i Sprawiedliwości
Wśród gości spotkania będą także przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso, prezes Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude Trichet oraz komisarz UE ds. ekonomicznych i monetarnych Joaquin Almunia.
Rząd Tuska chce wprowadzić Polskę do strefy euro w 2012. Ostry opór stawia Prawo i Sprawiedliwość, które domaga się w tej sprawie referendum, najlepiej połączonego z czerwcowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego.
Również zdaniem prezydenta Lecha Kaczyńskiego wejście Polski do strefy euro w 2012 roku jest niewykonalne. We wtorek prezydent oświadczył, że plan szybkiego wprowadzenia wspólnej waluty jest sprzeczny z "polityką antykryzysową", a z zastąpieniem złotówki euro "trzeba czekać na lepsze czasy".
L.Kaczyński uważa, że bardziej konkretny termin przyjęcia wspólnej waluty będzie można podać po roku 2010.
Aby zastąpić złotówkę euro, trzeba zmienić konstytucję, a to - przy obecnym układzie sił w parlamencie - nie uda się bez głosów Prawa i Sprawiedliwości.
Jednak premier jeszcze w grudniu stanowczo odrzucił forsowany przez PiS warunek przeprowadzenia referendum argumentując m.in., że niemożliwe jest sformułowanie odpowiedniego pytania. Przeciwnikami referendum są nie tylko przedstawiciele rządzącej koalicji PO-PSL, ale także Lewica.
"Sądzę, że na tym spotkaniu może zapaść decyzja o wejściu do ERM2"
"Często powtarzam ten przykład, bo on dobrze oddaje dylemat przed jakim stają inicjatorzy referendum: czy jeśli spytają o rok 2012, to 2011 jest dobry? Albo czy jeśli spytamy o datę dzienną, to czy następny dzień będzie dobry?" - mówił szef rządu pod koniec grudnia. Zdaniem premiera zwolennicy referendum nie byli w stanie zaproponować satysfakcjonującego rozwiązania.
Premier powtarza też, że referendum w sprawie wejścia do strefy euro odbyło się wraz z referendum akcesyjnym w sprawie przystąpienia Polski do UE, a stawianie po raz drugi tego pytania byłoby pytaniem czy nadal chcemy być członkami UE.
Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski zapowiedział we wtorek, że na spotkaniu premiera Tuska z klubami parlamentarnymi, które ma się odbyć po 15 stycznia zapadnie zapewne decyzja wejścia do mechanizmu ERM2 (gdy przez dwa lata dana waluta jest już związana z euro, a jej kurs może się wahać w stosunku do euro tylko o plus/minus 15 proc. - PAP).
"Sądzę, że na tym spotkaniu może zapaść decyzja o wejściu do ERM2. Należy pamiętać, że dzisiaj stoimy przed dylematem czy wstąpić do mechanizmu przed zmianą konstytucji. Ta decyzja nie została podjęta. Także brak referendum w sprawie euro nie oznacza, że wchodzimy do ERM2 bez zmiany konstytucji" - powiedział Chlebowski.