Pierwszy dzień szczytu europejskiego w Brukseli, słabe dane z amerykańskiego rynku pracy i mocne wskaźniki aktywności gospodarczej Philadelphia Index, to główne czynniki wpływające na wczorajsze notowania.

Europejskie rynki zakończyły dzień na wzrostach, jednak sesja za oceanem przyniosła już trochę rozczarowania. Nie wróży to więc zbyt optymistycznie piątkowym notowaniom. I tak: DAX wzrósł o 0.58%, CAC40 o 0.22%, a FTSE100 o 0.10%. Giełdy za oceanem zakończyły dzień na minusach: DOW -0.06%, a S&P -0.24%.

Brak entuzjazmu na rynku giełdowym, widoczny tez był na innych klasach aktywów – EURUSD oddał część środowych wzrostów, spadając do poziomu 1.3067. Podobnie zjazd zaliczyło srebro (-1.10%), CAD (-0.79%) oraz NZD (-0.41%).

Najważniejszym wydarzeniem dnia wczorajszego, które y nad dzisiejszym rynkiem, jest oczywiście unijny szczyt oraz polityczno-ekonomiczne komentarze jego uczestników. Głównym tematem jest pogłębiający się konflikt pomiędzy Francją i Niemcami, a dotyczący koncepcji europejskiej unii bankowej. Niemcy oczekują szczegółowego dopracowania detali nowopowstającego systemu nadzoru bankowego oraz pogłębienia unii fiskalnej. Z kolei prezydent Hollande naciska na tempo prac, chcąc zdążyć z nowymi rozwiązaniami przed końcem roku.

Dodatkowo dziś warto zwrócić uwagę na:
10:00 - bilans obrotów bieżących w sierpniu w Eurolandzie
16:00 - sprzedaż domów na rynku wtórnym we wrześniu w USA

Maciej Jędrzejak