Niepewność może przedłużać się na kolejne dni, dotyczyć będzie rynku walutowego i kursów akcji. W środę na pewno nie poznamy bowiem jeszcze wiążących wyników wyborów prezydenckich w USA. Zmienność cen będzie dotyczyć szczególnie tych spółek, które mogą najwięcej zyskać bądź stracić, zależnie od tego kto zostanie prezydentem.

- Z perspektywy amerykańskich rynków finansowych wygrana Joe Bidena byłaby korzystna dla spółek z sektora odnawialnych źródeł energii i taki wariant mocno obstawiali inwestorzy – mówi w rozmowie z MarketNews24 Maciej Leściorz, ekspert CMC Markets. – Spółki te są już na szczytach, są jak napompowany balon.

Dla rynków finansowych to jednak wygrana D.Trumpa wydaje się bardziej korzystna, ponieważ będzie kontynuował politykę wspierania mniejszych spółek i walkę z monopolistami.

- Istotne jest też, że dla pobudzenia słabnącej gospodarki USA D.Trump będzie dążył do obniżenia podatków dla firm – dodaje ekspert CMC Markets.

Natomiast dla krajów UE wygrana J.Bidena byłaby korzystniejsza, ze względu na kontekst wojen handlowych, skoncentrowanych wokół konfliktu USA-Chiny, ale dotyczących także sporów z Europą.

W sondażach prowadzi J.Biden, więc ewentualne zwycięstwo D.Trumpa byłoby prawdziwym zaskoczeniem, a w efekcie zmiany cen walut czy akcji byłyby na pewno większe, być może nawet skokowe. Niemniej jednak niepewność i związana z nią zmienność cen będą towarzyszyć inwestorom jeszcze przez kolejne dni, niezależnie od tego, kto ostatecznie zamieszka w Białym Domu.

.