statystyki

A może odpuśćmy sobie inflację? To widmo deflacji spędza dziś sen z powiek bankierom centralnym

autor: Marek Chądzyński06.09.2020, 19:00
Do tej pory Fed stał w rozkroku: z jednej strony chciał zwiększania zatrudnienia, ale z drugiej kierował się zasadą, że coraz mniejsze bezrobocie musi się kończyć wzrostem cen. A skoro tak, to za każdym razem, gdy rynek pracy się rozgrzewał, Fed zaczynał hamletyzować: podnosić stopy czy nie?

Do tej pory Fed stał w rozkroku: z jednej strony chciał zwiększania zatrudnienia, ale z drugiej kierował się zasadą, że coraz mniejsze bezrobocie musi się kończyć wzrostem cen. A skoro tak, to za każdym razem, gdy rynek pracy się rozgrzewał, Fed zaczynał hamletyzować: podnosić stopy czy nie?źródło: ShutterStock

Dla amerykańskich speców od polityki pieniężnej rynek pracy zawsze był ważny, ale nie ważniejszy od tempa wzrostu cen. Teraz to się zmienia. Czy będzie to sygnał dla innych banków centralnych, by zrewidować swoje cele?

A merykańska Rezerwa Federalna powinna dążyć do pełnego zatrudnienia, przy czym inflacja nie może wykraczać poza 2 proc. Tak było jeszcze do niedawna, aż kilka dni temu Jerome Powell, szef Fed, przedstawił nowe podejście. Teraz rynek pracy wysuwa się na pierwszy plan, dwuprocentowy cel inflacyjny trzeba traktować jako średnie tempo wzrostu cen w dłuższym czasie, zaś Rezerwa Federalna będzie mogła zignorować przejściowy skok inflacji ponad tę wartość (czytaj: nie podniesie stóp procentowych).

W ten sposób Powell dał do zrozumienia, że bardziej wierzy w dobroczynne skutki poprawy sytuacji na rynku pracy niż w to, że mniejsze bezrobocie wywoła presję inflacyjną. Ma zresztą na to dowody w postaci danych z ostatnich lat. Zwiększanie zatrudnienia ma dużo zalet, nie tylko ekonomicznych (wzrost gospodarczy), ale też społecznych (zmniejszanie różnic majątkowych czy nawet rasowych, bo w ostatnich latach poziom bezrobocia białych i kolorowych obywateli USA zaczął się do siebie zbliżać; zwykle ci drudzy byli bardziej poszkodowani).

Co po wielkiej stabilizacji


Pozostało 90% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • Bzyk(2020-09-06 21:05) Zgłoś naruszenie 00

    Wielki reset byłby najlepszy i zaczęlibyśmy od nowa nie załatwimy wszystkiego dodrukować kasy ... bo będzie duża inflacja Jednym zdaniem Będzie bida ...

    Odpowiedz
  • dfggdsfg(2020-09-06 22:26) Zgłoś naruszenie 00

    reset dla kogo? jeśli zaczynamy wszyscy po równo to ok, ale milionerzy i miliarderzy tez traca swój majątek

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane