statystyki

Skutki uboczne zerowych stóp procentowych. Tani pieniądz to nie samo dobro

autor: Marek Chądzyński22.11.2019, 07:50; Aktualizacja: 22.11.2019, 13:24
Kiedy bank centralny obniża stopy procentowe do zera, wiedz, że na jakiejś giełdzie, ktoś z milionami dolarów na koncie, bardzo się z tego cieszy. Ale ty, utrzymując się z pracy własnych rąk, niewiele możesz z tego mieć.

Kiedy bank centralny obniża stopy procentowe do zera, wiedz, że na jakiejś giełdzie, ktoś z milionami dolarów na koncie, bardzo się z tego cieszy. Ale ty, utrzymując się z pracy własnych rąk, niewiele możesz z tego mieć.źródło: ShutterStock

Kiedy bank centralny obniża stopy procentowe do zera, wiedz, że na jakiejś giełdzie, ktoś z milionami dolarów na koncie, bardzo się z tego cieszy. Ale ty, utrzymując się z pracy własnych rąk, niewiele możesz z tego mieć.

J est czerwiec 2019 r. W Danii władzę przejmuje lewica. „Czerwony blok”, jak sama siebie nazywa, zdobywa 91 mandatów w 179-osobowym parlamencie. Tworzy rząd, w którym pierwsze skrzypce będą grać socjaldemokraci. Premierem nie zostanie już Lars Løkke Rasmussen, który kierował rządem w latach 2009–2011 i w poprzedniej kadencji, rozpoczętej w 2015 r. W momencie wyborczej porażki Rasmussen już od dekady jest liderem duńskich liberałów. Utrata fotela premiera w jego przypadku oznacza też pożegnanie się z funkcją przewodniczącego partii.

Dlaczego Dania skręca w lewo? Pierwsza teoria, którą lansowali komentatorzy zaraz po ogłoszeniu wyników, mówiła o zmęczeniu Duńczyków polityką zaciskania pasa, jaką zafundowali im liberałowie. Reuters pisał nawet o społecznym buncie przeciwko cięciom w wydatkach publicznych, które promowała centroprawica. Teoria druga głosiła, że o wyniku zdecydowało podejście do imigracji: zwycięska socjaldemokracja zapowiadała w kampanii zaostrzenie kursu w tej dziedzinie, co było dość nietypowe jak na lewicową formację.

Teoria trzecia: w Danii narasta społeczne niezadowolenie, wynikające z coraz większej skali nierówności dochodowych w tym kraju. Co prawda duńskie społeczeństwo jest jednym z najmniej rozwarstwionych na świecie, współczynnik Giniego, który mierzy nierówności, wynosił w 2016 r. – według danych OECD – 0,26 pkt (w skali od 0 do 1, gdzie 0 to całkowita równość, a 1 całkowita nierówność). Niemniej to właśnie w Danii poziom życia najmniej i najbardziej zamożnych rozjeżdża się wyjątkowo szybko. Od 1995 r. różnica w dochodach skoczyła aż o jedną piątą i był to jeden z najwyższych wzrostów na świecie. – Nie ma wątpliwości, że rosnące nierówności majątkowe też miały znaczenie (...) i że wiele lat ujemnych stóp procentowych silnie się przyczyniło do wyniku wyborów z 5 czerwca – mówił w połowie lipca agencji Bloomberg Helge Pedersen, główny ekonomista banku Nordea w Kopenhadze.

Magazyn DGP 22 listopada 2019 r. Okładka

Magazyn DGP 22 listopada 2019 r. Okładka

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Tani pieniądz wpływa na wybory

Trzeba przyznać, że powiązanie wyniku wyborów z ultrałagodną polityką pieniężną to nowość. Zwykle o zbyt niskich stopach mówi się w kontekście rynku finansowego i tzw. realnej gospodarki. Wiadomo, jeśli stopy są niskie, to kredyt jest tani. A jeśli kredyt jest tani, to chyba dobrze, bo spadają wydatki gospodarstw domowych na obsługę długu, a firmom łatwiej finansować swoją działalność.

Duńska debata to przykład tego, że zerowe stopy nie są tylko samym dobrem, jak się powszechnie uważa. Teza, którą przedstawił Pedersen, w Danii wcale nie jest odkrywcza. Niepokojące raporty wiążące wysokość stóp z narastaniem nierówności powstawały tam na długo przed zwycięskimi dla lewicy wyborami. W październiku 2017 r. Duńska Rada Gospodarcza – państwowa instytucja doradcza – wydała raport, w którym stwierdziła, że większe dochody z inwestycji kapitałowych przy słabszych zyskach – choćby z bankowych lokat (ze względy na ich bardzo niskie oprocentowanie) – były częściowo odpowiedzialne za wzrost nierówności, ponieważ znacznie bardziej zwiększyły dochód do dyspozycji osób posiadających np. akcje. Przy niskich stopach ci, którzy nie mają aż tak dużego kapitału, by inwestować na giełdzie i wolą trzymać pieniądze na lokacie bankowej, realnie tracą. Zwłaszcza w sytuacji niemal zerowych stóp i inflacji. Inwestycje w instrumenty finansowe – które są domeną bogatych – zaczynają przynosić większe profity, bo krezusi nie zamierzają tracić na lokatach i szukają okazji inwestycyjnych zapewniających im atrakcyjniejsze korzyści, przez co generują większy popyt, windując ceny tych instrumentów.

Duńczycy w ten sposób tłumaczą coraz większe nierówności dochodowe, bo w ich przypadku zerowe stopy procentowe działają już rekordowo długo – od 2012 r. Dania nie należy do strefy euro, ale tamtejszy bank centralny bardzo dba o to, by kurs korony był stabilny wobec europejskiej waluty. Dlatego szanse na szybką podwyżkę stóp są raczej nikłe, Helge Pedersen nie sądzi, by stało się to przed 2022 r. – Nie jestem pod tym względem optymistą – mówi ekonomista.


Pozostało jeszcze 71% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • aaa(2019-11-22 12:34) Zgłoś naruszenie 234

    Przeciez tak samo jest w Polsce: oficjalna inflacja 3% (nieoficjalna ok. 5-6%%), a stopy 1,5%. Oplaca sie wziac kredyt na np. spekualcyjne zkaupy lokali mieszkalnych - to powoduje wzrost cen i wowczas osoby o niskim potencjale finansowym - wiecej wysilku musza wlozyc w zakup mieszkania.

    Odpowiedz
  • Gutek(2019-11-22 16:52) Zgłoś naruszenie 234

    Kiedy zaczniemy głośno mówić o tym, że pisowska RPP okrada Polaków z ich oszczędności nie podnosząc stóp procentowych przy tak wysokiej inflacji i kolejnych podwyżkach cen; kiedy zaczniemy głośno mówić o tym, że rządowy GUS fałszuje dane nt inflacji, kiedy zaczniemy reagować na ewudentne oszustaw PiS-u

    Odpowiedz
  • dsd(2019-11-22 08:54) Zgłoś naruszenie 155

    OSZUSTWEM JEST NIEZLIKWIDOWANIE SENATU I MAFII PREZESÓW SPÓŁDZIELNI MIESZKANIOWYCH

    Odpowiedz
  • Okradany(2019-11-24 07:59) Zgłoś naruszenie 30

    w slaskim za pozyczke 9.99% plus inne oplaty a ja mam tam pare groszy to wyplacaja mi az O.5% w skali roku czyli mniej niz 0.5 o czym ta mowa

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane