statystyki

MCI TechVentures: Technologiczna inwestycja bez wyjścia

autor: Tomasz Jóźwik13.05.2019, 08:05; Aktualizacja: 13.05.2019, 08:07
Słabsze w ostatnich kilku latach wyniki MCI TechVentures skłaniają inwestorów do wyjścia z inwestycji

Słabsze w ostatnich kilku latach wyniki MCI TechVentures skłaniają inwestorów do wyjścia z inwestycjiźródło: DGP

Zablokowani w funduszu MCI TechVentures zakładają stowarzyszenie, by doprowadzić do odzyskania gotówki. Naciskać na to zaczynają również banki, które sprzedawały certyfikaty inwestorom.

– Pan Tomasz Czechowicz funkcjonuje w głębokim i realnym konflikcie interesów. Kontroluje nie tylko kapitałowo, ale też zarządczo grupę MCI i PEM, a jednocześnie jest pośrednio głównym, niespotykanie mocno uprzywilejowanym inwestorem w niektórych funduszach zarządzanych przez MCI Capital TFI. Ta uprzywilejowana pozycja w połączeniu ze źle zarządzanym konfliktem interesów prowadzi do patologii decyzyjnej, w której interes własny bierze górę nad interesem pozostałych uczestników funduszy – mówi Adam Maciejewski, były prezes GPW, jeden z inwestorów funduszu MCI TechVentures. Tak jak on przynajmniej kilkaset osób ma problemy z wycofaniem pieniędzy. Przed rokiem ich zlecenia zostały zredukowane o 80 proc. W tym roku nie wypłacili ani złotówki.

Powód? Przed terminami wykupu dostępnymi dla inwestorów umorzenia swoich certyfikatów funduszu MCI TechVentures zażądała spółka MCI Fund Management. Z przegłosowaniem stosownych uchwał na zgromadzeniu inwestorów nie miała kłopotu, bo dysponuje certyfikatami uprzywilejowanymi, z których każdy daje prawo do dwóch głosów. W ten sposób w 2018 r. wyczerpała znaczną część limitu wykupów określonych statutem funduszu. W tym roku zagospodarowała go w całości.

– Decyzję o skorzystaniu z uprawnienia do wykupu certyfikatów inwestycyjnych subfunduszu posiadanych przez spółkę podjął zarząd spółki, mając na względzie interes spółki i jej grupy kapitałowej, ich zapotrzebowanie na środki płynne oraz prowadzoną aktualnie działalność – napisała w odpowiedzi na nasze pytania spółka MCI Fund Management.


Pozostało jeszcze 87% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • obserwator(2019-05-13 21:50) Zgłoś naruszenie 22

    Trochę dziwne, ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Były prezes GPW jak był prezesem / członkiem zarządu nie chciał widzieć podobnych nieprawidłowości bo zwyczajnie kasa co miesiąc wpływała na konto i po co miał narażać się swoimi opiniami. A teraz wielki moralizator - widziały gały co brały??? To taka osobowość rynku kapitałowego i nie przeczytał statutu funduszu i innych materiałów??? No "kaman" jak to mówią pradawni górale. Poza tym - skoro prezes M-ski był 3 lata w nadzorze PEM i nie widział żadnych nieprawidłowości - a nie przepraszam - jakbym kupił akce PEM-u z giga dyskontem a ponadto dostawał kasę za siedzenie w RN to też bym mógłbym nic nie widzieć. A teraz szczekanie - ale karawana jedzie dalej. Cheers!

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • q(2019-05-20 13:13) Zgłoś naruszenie 00

    Do obserwator - a może właśnie zrezygnował z RN, bo dostrzegał nieprawidłowości ? A może te nieprawidłowości wcześniej nie występowały (przecież blokowanie inwestorów zaczęło się dopiero w tym roku) ? Jak spojrzysz w sprawozdania PEM, to zobaczysz, że członkowie RN inwestowali swoje własne pieniądze - w akcje i w warranty i na tym dużo stracili. Dobrze, że wreszcie ktoś odważył się głośno mówić o praktykach stosowanych w MCI i PEM.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane