Zgodnie z informacjami opublikowanymi przez agencje RIA Novosti, na czarnej liście Kremla znalazły się wszystkie amerykańskie produkty rolne oraz owoce i warzywa pochodzące z terenu Unii Europejskiej. Do tej pory rosyjska gospodarka była w dużym stopniu uzależniona od towarów pochodzących z Zachodu – szacuje się, że w ubiegłym roku Moskwa importowała żywność o łącznej wartości 43 mld dolarów. Wiele wskazuje więc na to, że w celu uniknięcia wzrostu cen, Putin będzie zmuszony do zwiększenia wymiany z handlowej z Chinami, Turcją czy Brazylią.

Podczas dzisiejszej sesji uwagę inwestorów przyciągnie bez wątpienia posiedzenie ECB, na którym zostanie podjęta decyzje w sprawie przyszłości polityki monetarnej Wspólnoty. Popołudniu, zza Oceanu napłyną natomiast cotygodniowe informacje na temat aktualnej sytuacji na amerykańskim rynku pracy. Ze względy na wzrost napięcia geopolitycznego, w centrum uwagi w dalszym ciągu pozostanie także Ukraina.

Maciej Jędrzejak