Ostatnie kilkanaście godzin handlu na rynku polskich aktywów przyniosło lekki spadek wyceny polskiej waluty oraz dość wyraźny wzrost cen długu. W przypadku złotego zarówno krajowe dane jak i wyczekiwanie wystąpienie M. Draghiego nie przyniosło mocniejszych ruchów. Dopiero popołudniowa informacje o ruchach wojsk rosyjskich przy granicy z Ukrainą ponownie skłoniły kapitał zagraniczny do mocniejszej reakcji. Potwierdza się wiec scenariusz, iż złoty pozostaje względnie stabilny, jednak cały czas „wisi” nad nim i nad polską giełdą groźba konfliktu na Ukrainie. W przypadku krajowych danych słabszy odczyt z zakresu sprzedaży detalicznej (3,1% wobec oczek. 5,7%) wytłumaczyć należy efektem przesunięcia świat. Spadek bezrobocia (13,5% z 13,6%) stanowi sygnał rozpoczynającego się efektu sezonowego. Dość mocno prezentował się polski dług, gdzie rentowności spadły o 9 pb. Dobre nastroje na polskich papierach utrzymują z uwagi na ostatni przebieg aukcji pierwotnej.

W trakcie dzisiejszej sesji poznamy odczyt z zakresu koniunktury konsumenckiej w kwietniu przygotowany przez GUS. W dzisiejszym kalendarzu brak jest bardziej znaczących publikacji makroekonomicznych co wskazuje, iż rynek przyglądać się będzie ponownie wydarzeniom na Wschodzie.

Z rynkowego punktu widzenia wczorajsza sesja przyniosła podejście par X/PLN pod górne zakresy ostatnich konsolidacji. W przypadku EUR/PLN oznacza to test okolic 4,1952 PLN, którego sforsowanie otwierałoby drogę do okolic 4,21 PLN. CHF/PLN znalazł się powyżej intra-sesyjnego oporu na 3,4337 PLN, jednak poziomy powyżej 3,44 PLN powinny przynieść wzrost aktywności kupujących polską walutę. USD/PLN kontynuuje ruch w ramach ostatniej konsolidacji oscylują tuż poniżej oporu na 3,0358 PLN.